Duda o słowach Tuska: Nie będę komentował, bo musiałbym mówić o kulturze bycia

Prezydent w TVP wskazał, że jego słowa z Berlina o zakazywaniu kupowania "zwykłej żarówki" były przykładem "na przeregulowanie UE". Nie chciał za to się odnieść się do komentarza Donalda Tuska.

Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie z Krzysztofem Ziemcem w "Gościu Wiadomości" w TVP odniósł się do swoich - słynnych już - słów o zakazywaniu "zwykłych żarówek" w Unii Europejskiej.

Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, dlaczego UE zabrania tego, zabrania tamtego. Dlaczego na przykład w sklepie nie można w tej chwili kupić już zwykłej żarówki, można kupić tylko żarówkę energooszczędną? Bo UE zakazała. To są problemy, nad którymi zastanawiają się ludzie. Nie wiem, czy to przypadkiem nie jest jedna z przyczyn Brexitu

- mówił prezydent.

Pytany, jakie żarówki ma u siebie, odpowiedział, że "na pewno" w wielu miejscach ma jeszcze stare, ponieważ są takie, gdzie "rzadko zapala się światła".

W rozmowie pojawił się wątek komentarza Donalda Tuska o słowach prezydenta. Szef Rady Europejskiej stwierdził: "Nie dołączę się do złośliwości i szyderstw pod adresem polskiego prezydenta. Wtedy, kiedy wydaje się pogubiony, w argumentacji, wtedy potrzebuje raczej naszego wsparcia, przynajmniej życzliwej cierpliwości".

Andrzej Duda w odpowiedzi na tę wypowiedź stwierdził tylko:

Nie będę komentował tych słów, bo musiałbym się wypowiedzieć na temat kultury bycia, a nie chciałbym tego robić.

Prezydent zaznaczył, że podczas wizyty w Berlinie - gdy padły słowa o żarówkach - powiedział "dokładnie to, co chciał powiedzieć". - To był przykład na przeregulowanie Unii Europejskiej - wskazał .

Więcej o: