Rafał Trzaskowski: Nie będę udawał, że Patryk Jaki jest politykiem, którego cenię

Rafał Trzaskowski w "Wydarzeniach i Opiniach" w Polsat News mówił, że nie wycofa się z zarządu Platformy Obywatelskiej. Oceniał też Patryka Jakiego. - Nie lubię takiego stylu uprawiania polityki, który pozbawiony jest wiarygodności - mówił przyszły prezydent Warszawy.

Rafał Trzaskowski, prezydent elekt Warszawy, był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie "Wydarzenia i Opinie" w Polsat News. Pytany był m.in. o to, czy po wyborach wycofa się z zarządu Platformy Obywatelskiej.

- Dlaczego miałbym się wycofać? Nie wstydzę się swojej partii - odparł Trzaskowski. - Nie zmieniam co chwilę zdania. Nie wstydzę się tego, że jestem politykiem PO i KO - dodał.

Rafał Trzaskowski: Nie będę jednak udawał, że Patryk Jaki jest politykiem, którego cenię

Podczas debaty przed wyborami Patryk Jaki zapowiedział, że zrezygnuje z członkostwa w Solidarnej Polsce. Zaproponował, aby kandydat PO zrobił to samo. Miałoby to zapewnić w Warszawie bezpartyjną prezydenturę. Trzaskowski odpowiedział wtedy, że nie ma problemu ze swoją legitymacją partyjną.

Rymanowski pytał też polityka o jego głównego rywala. - Mogę go pochwalić za bardzo ciężką pracę - mówił Trzaskowski. - Gdyby Patryk Jaki powiedział mi o jakichś nieprawidłowościach, to na pewno bym go posłuchał. Nie będę jednak udawał, że Patryk Jaki jest politykiem, którego cenię, bo nie lubię takiego stylu uprawiania polityki. Takiego, który pozbawiony jest wiarygodności, ludzi, którzy cały czas zmieniają zdanie - dodał Rafał Trzaskowski.

Wybory samorządowe Warszawa. Rafał Trzaskowski pobił rekord

Wybory samorządowe 2018 w Warszawie bezapelacyjnie wygrał Rafał Trzaskowski. Sondaże exit poll dawały mu 54 proc. głosów, ale oficjalne wyniki to 56,67 proc. poparcia. Tym samym kandydat Koalicji Obywatelskiej został nowym prezydentem stolicy już w pierwszej turze. Pobił też rekord - głosowało na niego ponad pół miliona wyborców. Najbliżej tego wyniku była ustępująca prezydent miasta w drugiej turze wyborów w 2006 r., ale dostała "tylko" nieco ponad 374 tys. głosów.

Prezes LOT-u: klęknąłem przed panią Żelazik, bo jestem dżentelmenem