Wybory samorządowe 2018. Chciała "ogolić na łyso" posłankę PO, nie dostała się do sejmiku

Wybory samorządowe 2018. Anna Maria Kołakowska, gdańska radna PiS, startowała do Sejmiku Województwa Pomorskiego z list Ruchu Narodowego RP. Kontrowersyjna polityk wcześniej przegrała proces z Agnieszką Pomaską, o której napisała: Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso.

Wyniki wyborów do Sejmiku Województwa Pomorskiego nie są jeszcze oficjalnie znane, ale wedle szacowanego podziału mandatów nie dostaną się do niego przedstawiciele Ruchu Narodowego RP.

A to z ich list startowała (z pierwszego miejsca z okręgu nr 3) Anna Maria Kołakowska, gdańska radna PiS, która zasłynęła słowami "Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso" pod adresem posłanki PO Agnieszki Pomaskiej. Za te słowa musiała potem przeprosić.

Wybory samorządowe 2018. Anna Maria Kołakowska nie dostała się do sejmiku

Jak pisze "Dziennik Bałtycki", do sejmiku wejdzie 18 przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, 11 z list PiS, trzech z PSL i jeden poseł SLD.

Kołakowska jest radną Gdańska z PiS i choć należy do klubu to nie z jego list kandydowała do Sejmiku. - Z Ruchem Narodowym łączą mnie wspólne wartości, przywiązanie do nich i gotowość do ich obrony. Wydaje mi się to tak naturalne, że jak młodzi ludzie z RN zadzwonili do mnie z propozycją, abym kandydowała z ich list, ani przez moment się nie wahałam i powiedziałam tak - mówiła Radiu Gdańsk.

Wybory samorządowe Gdańsk. Co dalej z radną PiS startującą z list RN?

Przewodniczący klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski powiedział radiu, że "radni, kandydujący z konkurencyjnych list, stawiają się poza klubem". Zapowiedział zajęcie się ich sprawą na najbliższym posiedzeniu klubu.

W maju 2016 r. Kołakowska zamieściła na Facebooku wpis na temat Agnieszki Pomaskiej. Zdanie „Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso” opublikowała pod zdjęciem posłanki PO, która darła kartkę z treścią projektu uchwały autorstwa PiS.

Wyniki wyborów w Gdańsku. Anna Kołakowska poza sejmikiem

Projekt dotyczył obrony suwerenności Rzeczpospolitej i praw jej obywateli. Pomaska podczas debaty w Sejmie skrytykowała go, nazywając „kompromitującym”. Powiedziała, że oczekuje, że Sejm go nie przyjmie, po czym dodała: „Mam nadzieję, że ta uchwała skończy w ten sposób”. Wypowiadając te słowa, podarła kartkę.

W lipcu 2017 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał Annie Kołakowskiej przeprosić posłankę Agnieszkę Pomaską, jednocześnie zasądzając, że radna Prawa i Sprawiedliwości ma pokryć z własnej kieszeni koszty procesu – łącznie 1350 złotych. Anna Kołakowska odwołała się, jednak sąd apelacyjny w lipcu już tego roku podtrzymał decyzję.

Czy Morawiecki pozostanie premierem? Cymański: Nauczyłem się jednego: niczego nie wykluczam