Poranna rozmowa Gazeta.pl z Joanną Muchą (23.10.2018)

Wysoka frekwencja na wyborach samorządowych to zdaniem Joanny Muchy efekt tego, że Polacy "poczuli się zagrożeni" polityką Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie z Gazeta.pl posłanka stwierdziła też, że po wyborach... coś zmieniło się w zachowaniu posłów PiS.

Najważniejszym tematem w porannej rozmowie Gazeta.pl były oczywiście wybory samorządowe. Oficjalnych wyników jeszcze nie ma, ale wciąż spływają najnowsze informacje na ich temat. Rafał Maślak pytał Joannę Muchę z Platformy Obywatelskiej, skąd tak wysoka frekwencja (54,76 proc.).

Według parlamentarzystki do tego, że Polacy tak licznie pojawili się przy urnach, przyczyniło się to, że "poczuli się zagrożeni" polityką Prawa i Sprawiedliwości. - Poza przełamaniem pogodowym mamy przełamanie polityczne - przekonywała posłanka.

Jednocześnie Mucha zaznaczyła, że nie spodziewa się niespodzianek po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. Stwierdziła natomiast, że już w poniedziałek zauważyła zmianę w postawie... posłów PiS.

Stali się dla nas od wczoraj bardziej mili. Mam wrażenie, że to kwestia tego, że zaczyna im się trochę osuwać grunt pod nogami - stwierdziła Mucha.

W porannej rozmowie Gazeta.pl także o tym, czy PiS zajmie się mediami. Całość możecie zobaczyć powyżej.

Codziennie o 8:30 zapraszamy na poranną rozmowę Gazeta.pl. Gospodarze programu - Piotr Maślak i Łukasz Kijek - od poniedziałku do piątku rozmawiają z najważniejszymi postaciami ze sceny politycznej.