Mateusz Morawiecki chce dać siatkarzom nawet 15 mln zł

Jacek Gądek
Premier Mateusz Morawiecki zdecydował, że rząd przekaże siatkarzom i Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej nawet 15 mln zł - ustaliła Gazeta.pl. To kolejny gest wobec sportowców.

Ostatnie dni to dla obozu rządzącego kryzys wizerunkowy - tym dotkliwszy, że ma miejsce pod koniec kampanii wyborczej. A budzi on duże emocje, bo dotyczy powszechnie lubianych sportowców.

Gazeta.pl opisała, że PKN Orlen wypowiedział umowę z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej na kilka miesięcy przed tym, jak reprezentacji Polski wygrali mistrzostwa świata. Wedle naszych informacji w latach poprzednich koncern naftowy wykładał rocznie właśnie ok. 15 mln zł na polską siatkówkę. Orlen jednak wypowiedział dwie umowy sponsorskie - jedną na wsparcie rozgrywek ligowych (już w 2016 r.), a drugą pod koniec marca 2018 r. - ta obejmowała reprezentantów kraju.

Wypowiedzenie tej drugiej umowy na krótko przed zwycięstwem polskich siatkarzy w mistrzostwach świata i ujawnienie tego faktu przez Gazeta.pl obróciło się przeciwko Orlenowi. PKN Orlen zadeklarował, że negocjacje są zaawansowane, ale jak do tej pory nie zawarto nowej umowy między Orlenem a Polskim Związkiem Piłki Siatkowej. A umowa, która teraz jest w okresie wypowiedzenia, wygaśnie z końcem roku.

Mateusz Morawiecki wesprze siatkarzy

Teraz premier Mateusz Morawiecki chce wesprzeć siatkówkę pieniędzmi z rezerwy rządu - najprawdopodobniej z rezerw Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wedle informacji Gazeta.pl jeszcze dziś premier ma ogłosić wsparcie polskiej siatkówki kwotą nawet 15 mln zł. A zatem podobną do tej, którą przekazywał Orlen w latach poprzednich.

Na stronach KPRM już ogłoszono, że wsparcie dla siatkarzy ogłoszą szef kancelarii Michał Dworczyk, minister sportu Witold Bańka oraz prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk.

Morawiecki "gasił pożar" z Kubicą

Będzie to już kolejny gest ekipy rządzącej wobec sportowców. Wcześniej szef rządu spotkał się z Robertem Kubicą, by rozładować kryzys po ujawnieniu taśmy, na której Morawiecki mówił, że jego bank zaoszczędzi "pięć dych (50 mln zł - red.)", bo "na szczęście (Kubica) złamał rękę, raz, drugi" i nie trzeba będzie go sponsorować.

Jeszcze przed wyborami samorządowymi (które mają się odbyć w niedzielę) Prawo i Sprawiedliwość chciało wygasić kryzysy wokół sportowców: siatkarzy i Roberta Kubicy. Ten pierwszy wygasić dziś mają najbliżsi współpracownicy Morawieckiego ogłaszając wielomilionowe wsparcie dla siatkarzy. A drugi kilka dni temu gaszono spotkaniem Mateusza Morawieckiego oraz prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka z Kubicą i sugestiami, że koncern może wesprzeć jego powrót do Formuły 1 kwotą rzędu 40 mln zł.

Więcej o: