Żona posła PiS ostro do kobiety z tęczową torebką. Europoseł: wiemy, że barwy te promują homoseksualizm

"Won z mojego miasta" - tak Marianna Schreiber na Twitterze skomentowała zdjęcie kobiety z tęczową torebką. Na żonę posła PiS posypały się gromy, po których skasowała profil. Teraz w jej obronie stanął eurodeputowany PiS Kosma Złotowski. "Dlaczego dziewczyna z torbą ma prawo do promocji homoseksualizmu w publicznym miejscu?" - pyta.

Marianna Schreiber, żona posła PiS, zamieściła na Twitterze zdjęcie jadącej autobusem miejskim dziewczyny z torebką w tęczowych barwach. "Won z Mojego Miasta..." (pisownia oryginalna). Po fali krytyki kobieta usunęła konto, ale zrzuty zostały już zrobione...

Schreiber pisała o sobie na Twitterze, że jest warszawianką i pedagogiem resocjalizacji. Tymczasem jej mąż, Łukasz Schreiber, poseł partii rządzącej z Bydgoszczy walczy z mową nienawiści.

Łukasz Schreiber walczy z mową nienawiści. A jego żona?

To drzwi jego biura poselskiego zostały zamalowane m.in. napisem "Macie krew na rękach, PiS! Piotr Szczęsny zginął przez was!!!". Polityk nazwał to wtedy "starymi praktykami sympatyków Totalnej Opozycji".

Po tym wydarzeniu Schreiber wraz z europosłem PiS i byłym prezydentem Bydgoszczy Kosmą Złotowskim proponowali podpisanie deklaracji przeciwko mowie nienawiści.

Teraz w obronie Marianny stanął właśnie Złotowski. Zaznaczył, że zdjęcie nie było zrobione z ukrycia i nie ma możliwości zidentyfikowania dziewczyny z autobusu. A potem przeszedł do tematu samej torebki.

Torba jest w tęczowych barwach - wszyscy wiemy, że barwy te promują homoseksualizm. Dlaczego dziewczyna z torbą ma prawo do promocji homoseksualizmu w publicznym miejscu, a wyrażenie dezaprobaty przez Żonę Posła jest wyrazem hipokryzji, nienawiści, czy Bóg wie, czego jeszcze? I do tego hipokryzja ta dotyczyć ma nawet nie Żony Posła, a samego Posła?

- napisał na Facebooku polityk.

Europoseł PiS Kosma Złotowski: Tolerancja to nie afirmacja

Dalej Złotowski stwierdził, że "tolerancja polega na tym, że owszem tolerujemy homoseksualistów, ale możemy wyrażać dezaprobatę, jeśli oni w sferze publicznej swój homoseksualizm demonstrują domagając się afirmacji". Jego zdaniem, Schreiber miała pełne prawo, by "wyrazić swoją dezaprobatę".

Nie ulega żadnej wątpliwości, że heteroseksualiści stanowią większość w każdym społeczeństwie. Czy chadzają oni po ulicach demonstrując swój heteroseksualizm? Czy domagają się od homoseksualistów jakiejś akceptacji i afirmacji?

- zapytywał eurodeputowany. "Tolerancja owszem, afirmacja NIE!" - dodał na końcu wpisu.

Łukasz Schreiber o tweecie żony: To dla mnie bardzo przykra sprawa

Do sprawy odniósł się też poseł Schreiber. - Moja żona jest osobą prywatną. Nie uważam za zasadne komentowanie jej wpisów z Twittera - powiedział w rozmowie z Onetem.

Potem jednak najwyraźniej zmienił zdanie. - To jest dla mnie bardzo przykra sprawa. Moja żona to napisała, już przeprosiła. Ja również kieruje słowa ubolewania, zwłaszcza w stosunku do tej kobiety ze zdjęcia - powiedział portalowi Polsatnews.pl.

Gdzie można przeczytać przeprosiny? - dopytywał Polsatnews.pl. Poseł odparł, że jego żona zamieściła je na Twitterze jako ostatni wpis. Ale po kilku godzinach usunęła swój profil.

Czarzasty: PiS robi wszystko, żeby nikt nic nie zrozumiał

Więcej o: