PiS krytykowane za spot o uchodźcach. "Nie pozwólmy Kaczyńskiemu zrobić z nas hitlerowców"

Spot PiS dotyczący uchodźców wywołał lawinę negatywnych komentarzy. Partii zarzuca się "zarządzanie strachem", "propagandę" i "manipulację" z powodu kiepskich przedwyborczych sondaży.

W spocie PiS na temat uchodźców pokazana jest Polska w 2020 roku, w której "napaści seksualne i agresja" ze strony imigrantów są codziennością. Wedle autorów materiału, odpowiedzialni za to są samorządowcy z PO, którzy "chcą przyjmować migrantów".
- Dziś PO zapowiada likwidację urzędów wojewódzkich. To kolejna próba działania wbrew polityce rządu - mówi lektor, po czym zostają wyświetlona plansza informująca, że to urzędy wojewódzkie "decydują o sprawach obcokrajowców".

Urzędy te wydają pozwolenia na pobyt czasowy i stały, na pracę, a także zajmują się rejestracją pobytu dla obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin niebędących obywatelami państw UE. Jednak ich ewentualna likwidacja nie oznacza przecież, że te ważne zadania nie zostałyby po prostu przekazane innemu organowi.

Komentarze do spotu PiS o uchodźcach: "obrzydliwa propaganda"

Do sprawy odnieśli się przedstawiciele portalu Uchodźcy.Info. Spot PiS określili mianem "zarządzania strachem" i "propagandą".

PROPAGANDA: Dziś Prawo i Sprawiedliwość wypuściło wyjątkowo obrzydliwy przedwyborczy spot straszący uchodźcami, imigrantami i cudzoziemcami. To przejdzie do historii polskiej propagandy.
Spot ten jest klasycznym zarządzaniem strachem, czyli polityczną strategię propagandową polegającą na instrumentalnym wykorzystaniu emocji strachu, w celu kontrolowania i manipulowania grupami lub całymi społeczeństwami. Opiera się ona na konstruowaniu, nakierowywaniu oraz skutecznym podsycaniu lęków społecznych, w konsekwencji czego, osoba lub osoby zarządzające strachem mogą postawić się w roli obrońcy.

- czytamy we wpisie.

Z kolei Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego wytknął PiS błąd, mianowicie nazywanie imigrantów "uchodźcami".

Bez przesady. W tym spocie są sami imigranci, a nie uchodźcy. Plamą jest nazywanie imigrantów „uchodźcami”. PiS poza skrajaną hipokryzją dodatkowo uwiarygadnia retorykę lewicy i eurokratów, zacierającą granice między tymi pojęciami

Zdaniem niektórych spot PiS jest wynikiem paniki z powodu kiepskich sondaży.

O czym świadczy spot PiS o uchodźcach? O panice. Co mają wspólnego uchodźcy z samorządami? Nic. PiS nagle zrozumiał, że popełnili najgorszy błąd polityków: uwierzyli we własne sondaże. I próbują wrócić do tematu z 2015. Ale już jest za późno. Do końca kampanii zostało 48h

- napisał Roman Giertych.

Sondaże, którymi dysponuje PiS muszą być katastrofalne, skoro znów sięgają po eksploatowany w kampanii parlamentarnej temat imigrantów. W dodatku posuwając się do propagandy i manipulacji przywodzącej na myśl mroczne czasy.

- napisała Bianka Mikołajewska, dziennikarka.

Część komentatorów zwracała uwagę na istotę nadchodzących wyborów samorządowych.

Pomstujecie na ten spot PIS- u. Ja nie. Ja im za niego dziękuje. On nam przypomina kim oni są i jakiej Polski chcą. Chcemy innej, otwartej, uśmiechniętej, optymistycznej, dla wszystkich, także dla zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. I za taką Polską zagłosujemy

- napisał z kolei Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka".

Jeszcze inni nawoływali do zgłaszania spotu do przedstawicieli Facebooka i Twittera.

Też nie udostępnię tutaj pisowskiego spotu o uchodźcach, bo to czysty faszyzm. Mam nadzieję, że tak jawne skur********o zmobilizuje nas wszystkich do aktywności wyborczej w najbliższą niedzielę. Nie uchodźcy zagrażają naszemu bezpieczeństwu, ale Prawo i Sprawiedliwość, które każdego dnia nawołuje nas do nienawidzenia innych ludzi. Ten spot jest przeciwko uchodźcom, ale przede wszystkim przeciwko Polkom i Polakom. NIe pozwólmy Kaczyńskiemu zrobić z nas hitlerowców.Film jest na profilu Prawa i Sprawiedliwości - zgłaszajmy dziś wszyscy naruszenie zasad FB. Propagowanie nienawiści

- skomentował dziennikarz Wojciech Tochman.

- Ludzie. Przestańmy podawać dalej ten obrzydliwy spot PiS. Działajmy realnie, zgłaszając go i cały profil - zaapelowała z kolei Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Krzysztof Brejza przypomniał z kolei fragment wypowiedzi Mariusza Kamińskiego z 2002 roku, obecnie ministra bez teki i koordynatora służb specjalnych w rządzie Mateusza Morawieckiego.

"Sprawy uchodźców nam Polakom jak żadnemu innemu narodowi na świecie powinny być szczególnie bliskie. Od dwustu lat w każdym pokoleniu tysiące naszych rodaków zmuszonych było wybrać los uchodźcy. Żołnierze przegranych powstań, działacze niepodległościowi opuszczali kraj w obawie przed represjami i terrorem ze strony zaborców, okupantów czy przed komunistyczną dyktaturą. Wolny świat nie odmówił im pomocy. Dziś, kiedy żyjemy w wolnym państwie, zdajemy trudny egzamin z naszej przyzwoitości. Czy potrafimy pokazać ludzką solidarność i współczucie ofiarom reżimów, dyktatur i brudnych wojen? (...) Polacy, naród uchodźców, mają szczególne zobowiązania wobec tych, którzy uciekają dziś ze swych krajów przed wojną, więzieniem i torturami. My nie mamy prawa demonstrować obojętności i cynizmu, bo zbyt wiele otrzymaliśmy w przeszłości, aby dziś, zasłaniając się możliwościami budżetowymi, dawać tak mało" - mówił Kamiński o uchodźcach w 2002 roku.


Odmienne zdanie ma Jacek Sasin. W „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 polityk PiS powiedział, że jemu spot PiS się podoba. - Podoba mi się ten spot. Nie uważam, że łamie zasady etyczne. To nie my nazwaliśmy wszystkich przyjeżdżających „uchodźcami”, ale media - stwierdził.