Jaki został zapytany, czy wróci do partii po przegranej w wyborach. "Zobaczymy, co będzie"

Patryk Jaki był gościem "Kropki nad i". Kandydat na prezydenta Warszawy był pytany m.in. o "zaglądanie przez TVP do teczki mamy Rafała Trzaskowskiego" i sprawę jego rezygnacji z członkostwa w Solidarnej Polsce.

W rozmowie z Moniką Olejnik kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki odniósł się m.in. do słów Piotra Guziała, który w przypadku wygranych przez Jakiego wyborów zostałby wiceprezydentem. Guział powiedział kilka dni temu, że jeśli Rafał Trzaskowski wygra wybory, Warszawa będzie odcięta od funduszy z budżetu państwa. Miałoby to wynikać z braku zaufania PiS do PO po aferze reprywatyzacyjnej.

Patryk Jaki odnosi się do słów Guziała

- To nie jest szantaż? - pytała Olejnik.

- Moje zdanie jest inne na ten temat, natomiast pan Guział podzielił się swoim doświadczeniem samorządowym - stwierdził. Jaki był też pytany, czy "dobrze zachowała się telewizja publiczna, zaglądając do teczki mamy Rafała Trzaskowskiego". - Nie, ja bym tego nie zrobił i nie będę nigdy pochwalał takich zachowań - powiedział. Olejnik na to stwierdziła, że nie zauważyła, by Jaki "wystąpił i powiedział: 'taka walka z moim przeciwnikiem jest skandaliczna'". - Teraz to mówię, bo pani redaktor mnie o to pyta, gdybym to powiedział wtedy, to by mi zarzucano hipokryzję - stwierdził.

Temat zszedł w pewnym momencie na "bezpartyjność" Patryka Jakiego. - Złożyłem rezygnację z partii, dlatego jestem bezpartyjny - stwierdził, dodając, że rezygnacja trafiła do zarządu jego partii, czyli Solidarnej Polski. - Zrobiłem tak, bo po latach doświadczeń w Warszawie z samorządem nie tyle partyjnym, co skrajnie upartyjnionym, który doprowadził do tego, że rodzina prezydent reprywatyzowała, Warszawa straciła na reprywatyzacji prawie 21 miliardów złotych... - tłumaczył, ale Olejnik w pewnym momencie mu przerwała. - Nie mówi pan prawdy - stwierdziła. - Czy w tych 21 miliardach złotych mieszczą się kamienice, które zostały oddane zgodnie z prawem? - zapytała.

Jaki: Wiele wskazuje na to, że będę bezpartyjny

- Gdyby prezydentem Warszawy był dalej śp. Lech Kaczyński, to tych kamienic by w ogóle nie oddawano - powiedział na to Jaki. Prowadząca przypomniała jednak, że za Lecha Kaczyńskiego oddano 200 kamienic, w tym kamienicę przy Noakowskiego 16, która trafiła do rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz. - To jest o 4 tys. mniej, które oddali różni ludzie związani z Platformą Obywatelską - odbijał piłeczkę Jaki. 

Na pytanie, czy w przypadku przegranych wyborów Jaki wróci do partii, kandydat odpowiedział: - Wiele wskazuje na to, że będę bezpartyjny. Zobaczymy co będzie. Natomiast dzisiaj najważniejsze jest to, ja poświęcam całą swoją siłę do walki o uczciwą Warszawę 

Więcej o: