Onet: W aktach afery taśmowej są sekstaśmy. Na jednej nagrano wiceministra z czasów PO

Z akt afery taśmowej wynika, że kelnerzy z restauracji Sowa i Przyjaciele nagrywali polityków i biznesmenów w sytuacjach intymnych - informuje Onet. Sekstaśmy nie są jednak materiałami wideo, a audio.

Dziennikarze Onetu po zapoznaniu się z zeznaniami osób zamieszanych w aferę taśmową informują, że niektóre z taśm zawierają nagrania z sytuacji intymnych. Jak informują, są to nagrania dźwiękowe. Udokumentowane w aktach sprawy mają być trzy tego typu historie. Pierwsza dotyczy romansu "znanej i wpływowej Polki" z "lobbystą związanym z PO". W drugiej pojawia się potentat rynku nieruchomości, który miał spotykać się z dwiema kobietami - Magdaleną oraz Sabiną.

Afera taśmowa. Nagrano wiceministra w intymnej sytuacji

Obie te historie mają charakter prywatny. Sprawa sekstaśm robi się poważna w trzecim przypadku, na której kelnerzy mieli nagrać ważnego wiceministra od gospodarki z czasów Platformy Obywatelskiej. Dziennikarze nie zdradzają jednak nazwiska urzędnika. - Znam osobę o danych [tu pada nazwisko wiceministra]. Mam wiedzę, że ta osoba została nagrana w sytuacji obyczajowej, to było jedynie nagranie dźwięku. (...) Ja zarejestrowałem tę sytuację. Nie mam wiedzy czy to nagranie zostało w jakikolwiek sposób wykorzystane - cytuje zeznania jednego z kelnerów portal.

Kobieta, z którą wiceminister miał zostać nagrany ma na imię Magdalena. Z nią bliskie relacje utrzymywał też wspomniany biznesmen od nieruchomości. - Ja nie świadczę usług seksualnych. Nie jestem również osobą do towarzystwa. Ja na swoje spotkania umawiam się sama - zeznawała kobieta dodając, że nikt jej nie prosił, by się spotkała z wiceministrem i go nagrywała.

Nie było nacisków ze strony Falenty

Dziennikarze w artykule stwierdzają, że w przypadku wiceministra zachodziło podejrzenie, że mógł on stać się ofiara szantażu z powodu sekstaśmy.

"Zdecydowaliśmy, że podamy jego nazwisko, jeśli w aktach sprawy znajdziemy dowód, że w jakiejkolwiek kwestii poszedł on na rękę Markowi Falencie, uznanemu przez sąd za reżysera afery" - tłumaczy portal, jednak według ustaleń dziennikarzy nie dochodziło do nacisków na urzędnika ze strony Falenty.

Afera taśmowa

Choć od wybuchu afery taśmowej minęło kilka lat i skazano w niej kilka osób, w tym Falentę, wciąż pojawiają się jej nowe wątki. W ostatnich tygodniach media opublikowały nowe nagrania i informacje z akt śledztwa. Na nowych taśmach pojawiły się m.in. rozmowy Mateusza Morawieckiego. Wg Onet.pl jest jeszcze około 100 nieznanych nagrań z podsłuchów, na których są rozmowy polityków, w tym byłych prezydentów oraz ludzi biznesu

R. Giertych: M. Falenta działał w kierunku obalenia rządu i doprowadzenia do władzy PiS

Więcej o: