Wybory samorządowe 2018. Radny PiS zawiadamia prokuraturę. "Zdanowską należy uznać za przestępcę"

Łukasz Magin złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu wprowadzania w błąd mieszkańców Łodzi przez prezydent Hannę Zdanowską. Zdaniem radnego PiS, nie będzie ona mogła sprawować funkcji w wypadku wygranej. KWW Zdanowskiej również złożył zawiadomienie - ws. fałszywego zawiadomienia.

Łukasz Magin, łódzki radny PiS, złożył w piątek zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o podejrzenie wprowadzania w błąd mieszkańców przez prezydent Hannę Zdanowską, co do możliwości objęcia przez nią funkcji prezydenta miasta po wygranych wyborach samorządowych - donosi Onet.

Wszystko z powodu prawomocnego wyroku, jaki ciąży na Zdanowskiej. Prezydent Łodzi została skazana na karę 20 tys. zł grzywny w marcu tego roku, a jej partner otrzymał karę grzywny w wysokości 25 tys. zł. Oboje zostali uznani za winnych poświadczania nieprawdy w dokumentach bankowych.

Wybory samorządowe Łódź. Radny PiS: Głos oddany na Zdanowską jest głosem straconym

Zdaniem radnego PiS Zdanowska "usiłuje wmówić łodzianom, że będzie mogła skutecznie sprawować urząd prezydenta miasta Łodzi". - Głos oddany 21 października na Hannę Zdanowską jest głosem straconym, bo pani prezydent nie będzie mogła objąć mandatu i wykonywać tej funkcji, co wynika z art. 6 ustawy o pracownikach samorządowych - argumentuje Magin.

- Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, które zostało popełnione umyślnie i ścigane z oskarżenia publicznego nie może być zatrudniona w żadnym urzędzie na terenie Polski. Łódź nie stanowi żadnego wyjątku - podkreślił radny.

Zdaniem Magina mimo że Kodeks wyborczy pozwala Zdanowskiej na start w wyborach, jest to "wyrzucanie pieniędzy publicznych w błoto", a to dlatego, że od wydania na niej wyroku sądu drugiej instancji "Hannę Zdanowską należy uznać za przestępcę".

KWW Hanny Zdanowskiej zawiadamia prokuraturę ws. fałszywego zawiadomienia

Tuż po zawiadomieniu Magina swoje złożył przedstawiciel KWW Hanny Zdanowskiej Bartosz Domaszewicz. Chodzi o art. 203 Kodeksu karnego o fałszywym zawiadomieniu. - Myślę, że Magin zdaje sobie sprawę, że informacje, które przekazuje pani prezydent, są zgodne z prawdą, a tym samym zawiadamia prokuraturę o przestępstwie, które nie wystąpiło. Dodam, że już raz w 2014 r. pan radny został przez sąd uznany za kłamcę - powiedział Domaszewicz.

W poniedziałek do sprawy prezydent Łodzi odniósł się też szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Powiedział, że "nie ma żadnej możliwości, nawet w przypadku wygranej, aby [Zdanowska] miała możliwość objąć skutecznie urząd prezydenta Łodzi". Jak dodał, wskazują na to analizy prawne. Minister zapowiedział, że jeśli jednak obecna prezydent Łodzi wygra wybory samorządowe, wojewoda łódzki Zbigniew Rau będzie musiał zwrócić się do premiera o ustanowienie zarządu komisarycznego w mieście.

"Jacek Sasin przekroczył swoje uprawnienia"

W sprawie słów Sasina komitet Zdanowskiej także złożył zawiadomienie do prokuratury. - W naszym przekonaniu, minister Sasin przekroczył swoje uprawnienia. Włączył się w kampanię wyborczą, próbuje straszyć mieszkańców i zakłócić wolny wybór, jakiego mieszkańcy powinni dokonać 21 października - oceniał w środę Domaszewicz.

Niedawno przeprowadzony sondaż wyborczy "Dziennika Łódzkiego" nie pozostawia złudzeń - Zdanowska prawie na pewno po raz trzeci zostanie prezydentem miasta. Polityk może cieszyć się poparciem prawie 60 proc. łodzian.

Znamy numery list na kartach wyborczych. PiS na ostatnim miejscu

Więcej o: