Mateusz Morawiecki mówił na taśmie o pracy dla syna Czarneckiego. "Zarobiłem 1200 zł"

Przemysław Czarnecki, poseł PiS i syn znanego eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego, skomentował sprawę pracy w PKO BP. Z opublikowanych niedawno tzw. taśm Morawieckiego wynika, że w sprawę zatrudnienia Czarneckiego mógł być zaangażowany obecny premier.

W rozmowach, których nagrania opublikował niedawno Onet, jednym z tematów była praca Przemysława Czarneckiego. Z taśmy wynika, że Mateusz Morawiecki, wtedy prezes BZ WBK, mógł angażować się w sprawę zatrudnienia Czarneckiego.

Morawiecki z Jagiełłą o pracy Czarneckiego

Morawiecki razem ze Zbigniewem Jagiełłą (prezesem PKO BP) komentowali, że Czarnecki nie chce kontynuować pracy mimo dobrej posady w PKO BP. W pewnym momencie Mateusz Morawiecki postanowił zainterweniować i włączając tryb głośnomówiący zadzwonił do Ryszarda Czarneckiego - Twój Przemek nie chciał tam dalej pracować - powiedział Morawiecki i zaproponował europosłowi PiS, by pogadał z synem „po piwku”. - On oczywiście mówi, że chciałby więcej zarabiać - powiedział europoseł PiS, na co Mateusz Morawiecki odpowiedział "to to jeszcze rozumiem". Dalej Ryszard Czarnecki mówi, że syn "chciałby robić coś innego". - Jak on mówi, (że - red.) coś innego chciałby robić, to jest od razu punkt zaczepienia dla tych ludzi - to niech pan sobie idzie, panie Przemku, robi coś innego w takim razie - odpowiedział Morawiecki.

Przemysław Czarnecki: Zarobiłem 1200 zł przez miesiąc

Przemysław Czarnecki skomentował sprawę nagrania w rozmowie z dziennikarką TVN24. Poseł PiS stwierdził, że to "wysoce prawdopodobne", że na taśmie słychać jego ojca, Ryszarda Czarneckiego. Na pytanie, czy rozmowa dotyczyła załatwiania pracy, Czarnecki odparł: - Jest to o tyle nieprawdopodobne, że ja faktycznie pracowałem - to była forma stażu w PKO BP - przez dwa miesiące i zarobiłem 1200 zł w ciągu miesiąca. Tak że to nie była kwestia załatwiania jakiejś pracy w sensie długoterminowym za nie wiadomo jakie pieniądze, to była kwestia stażu, który odbyłem w banku polskim, w departamencie prawnym - powiedział.

Przyznał, że widział się z prezesem Jagiełłą i został na staż przyjęty. Po informacje o to, jak selekcjonowano kandydatów Czarnecki odesłał do prezesa banku.

Już 21 października wybierzemy władze samorządowe

Więcej o: