Problemy z unijnym trybunałem? Szef KRS zapowiada wprost konsultacje z rządem

Szef KRS Leszek Mazur oznajmił w RMF FM, że Rada będzie konsultowała się z rządem w razie problemów ze strony Trybunału Sprawiedliwości UE. - Będziemy szukali tego rodzaju konsultacji, bo stroną jest państwo, a nie my - mówił.

W rozmowie z RMF FM przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Leszek Mazur komentował ostatnie wydarzenia wokół nominacji na sędziów Sądu Najwyższego, których dokonał, w wyniku przegłosowanych uchwał KRS, prezydent Andrzej Duda.

Zastrzeżenia budziło dokonanie tego wbrew zabezpieczeniom wydanym przez Naczelny Sąd Administracyjny w tej sprawie. Niewykluczone też, że takie postępowanie może być źle odebrane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Tego ostatniego nie wykluczył sam Leszek Mazur, mówiąc, że jeżeli wydane zostaną jakieś środki zabezpieczające przez TSUE ws. nominacji nowych sędziów SN, KRS będzie konsultowała tę sytuację. - Będziemy szukali tego rodzaju konsultacji, bo stroną jest państwo, a nie my - mówił.

Dopytywany, czy konsultacje miałyby się odbywać np. z rządem, czy Ministerstwem Sprawiedliwości lub MSZ odpowiedział: - Tak, jak najbardziej.

Po takiej deklaracji padło pytanie, czy Mazur nie obawia się, że pojawią się zarzuty, że KRS nie jest niezależna, skoro miałaby opierać swoje decyzje nie na przepisach prawa, a na konsultacjach z politykami.

Wiem, że to oczywiście może budzić tego rodzaju komentarze. (...). Mówię o interesie państwa, bo to państwo jest stroną w tym sporze, oczywiście ono jest reprezentowane przez określoną większość parlamentarną i rządową. Trudno niuansować to w ten sposób, żebyśmy się identyfikowali z państwem, a z rządem nie

- powiedział Mazur.

KRS źle zarekomendowała kandydata? Mazur komentuje

Mazur odniósł się też do uchwały KRS ws. jednego z kandydatów na sędziego SN Aleksandra Stępkowskiego. Rada zarekomendowała go prezydentowi, choć ten w momencie zgłoszenia miał dwa obywatelstwa, co całkowicie wykluczało go z konkursu

Stępkowski zadeklarował w zgłoszeniu, że jest w trakcie zrzekania się brytyjskiego obywatelstwa. Jak przekonywał Mazur, KRS uznała, że jego merytoryczne kwalifikacje wystarczają, a wymogi formalne jedynie "budziły pewne wątpliwości".

Rozumiem, że na etapie badania braków formalnych, został popełniony jakiś błąd, ale przy założeniu, że brak zostanie uzupełniony. Być może było tak, że na etapie badania merytorycznego, o tej kwestii zespół zapomniał

- tłumaczył Mazur, choć jak sam przyznał, KRS w tej sprawie popełniła błąd. - Etap badania formalnego powinien wykluczyć wszelkie braki - powiedział.

Już 21 października wybierzemy władze samorządowe

Więcej o: