Ziobro zablokował ważny unijny dokument. Uznał, że nie chronił chrześcijan przed mową nienawiści

Zbigniew Ziobro zdecydował o zawetowaniu konkluzji Rady Unii Europejskiej w sprawie stosowania Karty Praw Podstawowych UE. Oznacza to, że nie zostanie ona przyjęta, ponieważ wymaga to jednomyślności - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Polska jest jedynym krajem, który nie podpisze się pod dokumentem. Jak podaje RMF FM unijni dyplomaci mówią, że Polska domagała się wykreślenia proponowanych sformułowań dotyczących społeczności LGBT. Samo ministerstwo uzasadniając powody weta napisało w rozesłanym oświadczeniu, że w dokumencie zabrakło zapisu o prześladowaniach na tle religijnym, których ofiarami padają m.in. polscy katolicy. "Dziś ofiarą nietolerancji, dyskryminacji oraz podżegania do nienawiści stają się na masową skalę osoby wierzące, w szczególności Chrześcijanie i Żydzi" - czytamy.

"Modlitwie towarzyszyły prześmiewcze demonstracje"

Jako przykład zbrodni powodowanej nienawiścią religijną wskazuje m.in. zamach na bożonarodzeniowy jarmark w Berlinie, czy zabójstwo francuskiego księdza, któremu sprawcy poderżnęli podczas mszy gardło. Ataki te "nie znajdują jednak wystarczającego potępienia w ważnych międzynarodowych dokumentach, nie inicjują skutecznych działań zmierzających do ochrony przed nimi, a ich religijny motyw bywa często przemilczany" - czytamy o oświadczeniu.

Ofiarami ataków na tle nienawiści religijnej padają wg ministerstwa także Polacy. "Przeżywający śmierć polskiego prezydenta i prawie 100 osób, które w 2010 roku zginęły w katastrofie samolotu w Smoleńsku – boleśnie odczuli, gdy ich publicznej modlitwie towarzyszyły prześmiewcze demonstracje z krzyżem zrobionym z puszek po piwie" - napisano w oświadczeniu.  

"Propozycje nie znalazły uznania innych delegacji"

Jak podkreślono Polska, uczestnicząc w pracach nad Konkluzjami Rady Unii Europejskiej w sprawie stosowania Karty Praw Podstawowych UE w 2017 r., "wniosła o to, by – na równi m.in. z kwestią przestrzegania praw osób o odmiennej orientacji seksualnej, dzieci imigrantów czy kobiet – uwzględnić potrzebę ochrony Chrześcijan i Żydów przed dyskryminacją religijną" jednak, jak twierdzi ministerstwo, "propozycje nie znalazły uznania innych delegacji".

I dlatego Polska zdecydowała się zgłosić sprzeciw wobec konkluzji w sprawie stosowania Karty. "W imię podstawowych praw, które są w Polsce bezwzględnie szanowane i respektowane. Nie tylko jako odgórnie stanowione przepisy, ale jako wyraz tradycji, polegającej na przywiązaniu do wolności, tolerancji i ochrony praw wszystkich bez wyjątku obywateli" - przekazał resort sprawiedliwości.

Więcej o: