Jacek Sasin zdradził koszt pomnika Lecha Kaczyńskiego oraz termin odsłonięcia: Specjalnie wybraliśmy taką datę

10 listopada, w przeddzień Święta Niepodległości i w miesięcznicę smoleńską, ma zostać odsłonięty pomnik Lecha Kaczyńskiego na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Jacek Sasin podkreślał podwójną symbolikę tej daty.

Poseł Jacek Sasin, członek Komitetu Społecznego Budowy Pomników: Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010, był gościem programu "Graffiti" w Polsat News. Opowiadał o odsłonięciu pomnika Kaczyńskiego w Warszawie.

- Lech Kaczyński to wielka postać najnowszej historii Polski. Jeden z tych, który jest ojcem dzisiejszej naszej niepodległości współczesnej - mówił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. - Jego droga życiowa była taka, że wolną Polskę rzeczywiście budował i miał w tym wielki udział - dodał.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego. Odsłonięcie 10 listopada

- Pomnik będzie odsłonięty 10 listopada. Dokładnie w przeddzień święta niepodległości. My specjalnie wybraliśmy taką datę, bo ona z jednej strony wypada 10, a jak wiemy 10 każdego miesiąca mamy miesięcznice smoleńską. A z drugiej strony będzie to w przeddzień święta niepodległości - mówił polityk.

Ile będzie kosztować monument? Sasin konkretnej kwoty nie podał, ale zaznaczył, że nie powinna przekroczyć 2,5 mln zł.

Poseł PiS mówił, że pomnik będzie "klasyczny", znajdzie się na nim imię i nazwisko prezydenta, lata jego życia i najważniejsze funkcje, jakie pełnił.

Jacek Sasin o lokalizacji pomnika Kaczyńskiego: Nie ma wolnej przestrzeni przed Pałacem Prezydenckim

Gość Piotra Witwickiego na pytanie o lokalizację pomnika odparł, że "przed Pałacem Prezydenckim nie ma wolnej przestrzeni, żeby go ustawić, bo stoi tam inny pomnik" (księcia Józefa Poniatowskiego - przyp. red.).

Pomnik Lecha Kaczyńskiego ma stanąć po wschodniej stronie placu Piłsudskiego przed gmachem Dowództwa Garnizonu Warszawa. 10 kwietnia tego roku wmurowano kamień węgielny pod jego budowę. Niedaleko stoi pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r.

Rafał Trzaskowski: Jakby ktoś się obnosił z tym, że pochodzi z lepszej rodziny, to by zaraz dostał w tubę