"Obciążające okoliczności, zła wiara, złamanie zasad". Głosy z TSUE po decyzji Andrzeja Dudy

"Polskie władze działają w złej wierze", "złamano zasadę lojalnej współpracy" - takie głosy mają pojawiać się w unijnym trybunale, po powołaniu przez Andrzeja Dudę nowych sędziów Sądu Najwyższego.

Nie milkną echa decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o powołaniu 27 nowych sędziów Sądu Najwyższego. Jeszcze przed ogłoszeniem tego faktu pojawiały się wątpliwości, co do działań prezydenta.

Chodziło o zabezpieczenia, jakie wydawał w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny ws. kandydatów negatywnie zaopiniowanych przez Krajową Radę Sądownictwa. KRS jednak wbrew tymczasowemu zakazowi skierowała kandydatury nowych sędziów SN do prezydenta.

Co zrobi TSUE po decyzji prezydenta?

Sprawa ma jednak nie tylko polski wymiar. Dotyczy zastrzeżeń do zmian w Sądzie Najwyższym i wymiarze sprawiedliwości, którymi zajmuje się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na wniosek Komisji Europejskiej.

TSUE, rozpatrujący tę sprawę, mógłby wstrzymać zmiany następujące w Sądzie Najwyższym - a prezydent swoją decyzją uprzedził trybunał. RMF FM pisze wprost: "Andrzej Duda lekceważąc prawomocne decyzje dwóch sądów, udowodnił, że za wszelką cenę chce zdążyć z nominacjami przed możliwą decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej".

"Łamie jedną z podstawowych zasad prawa UE"

Dziennikarka RMF FM pytała prawników TSUE o ich ocenę całej sytuacji. - Jeżeli działanie organu państwa po wniesieniu przez KE skargi idzie w poprzek wątpliwościom KE, co do zgodności z prawem UE, jest okolicznością obciążającą w postępowaniu przed TSUE - mówił jeden z nich.

RMF FM przywołuje, że w unijnym trybunale można usłyszeć opinie, iż "polskie władze działają w złej wierze". - To pokazuje, że Polska już na tym etapie, gdy nie było jeszcze wysłuchania stron, ani żadnego orzeczenia - łamie jedną z podstawowych zasad prawa UE - zasadę "lojalnej współpracy" - usłyszała dziennikarka stacji. 

Prof. Marek Safjan protestuje

Warto też odnotować spór jaki rozgorzał między prezydentem Andrzejem Dudą, a  polskim sędzią Trybunału Sprawiedliwości UE prof. Markiem Safjanem.

Prezydent, jeszcze przed powołaniem nowych sędziów udzielił wywiadu "Super Expressowi", w którym powiedział, że Safjan jako sędzia TSUE "nie ukrywa swoich poglądów" i "opowiada się po określonej stronie sceny politycznej". Dziś prof. Safjan wydał oświadczenie w sprawie tych słów, w którym, jak podaje TVN24, napisał: 

W związku z powtarzającymi się twierdzeniami Prezydenta RP Andrzeja Dudy adresowanymi do opinii publicznej w sprawie mojej aktywności sędziowskiej w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażam kategoryczny sprzeciw wobec tezy, wedle której wyroki Trybunału są przedmiotem manipulacji z mojej strony lub jakiegokolwiek innego sędziego, co miałoby w konsekwencji prowadzić do przenoszenia na płaszczyznę polityczną postępowań toczących się w sprawach polskich, które dotyczą zmian w wymiarze sprawiedliwości

Ekonomista: w budżecie na 2019 r. wyczerpane możliwości dalszego rozdawnictwa pieniędzy