Ewa Kopacz o projekcie antyszczepionkowców: Zdecydowanie nas cofa z XXI wieku

Była minister zdrowia Ewa Kopacz skomentowała sprawę sejmowego głosowania na temat dobrowolności szczepień. "Mówimy o sprawach bardzo poważnych" - powiedziała

Ewa Kopacz była gościem programu "Tłit". Gospodarz programu Marek Kacprzak rozpoczął rozmowę na temat szczepień, przytaczając jeden z tweetów Szymona Majewskiego. "Czy nieszczepiony polityk może wchodzić do Sejmu niezależnie od tego jaki szczep reprezentuje?" - napisał znany satyryk.

Była minister zaśmiała się, mówiąc, że to Szymon Majewski ma specyficzne poczucie humoru, zaznaczając, że temat szczepień to temat bardzo poważny. Zapytana o to, dlaczego wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości puszcza oko do antyszczepionkowców, odpowiedziała: - Oni puszczają oko do wielu grup społecznych, mówią różne rzeczy z których się potem próbują wycofywać, no ale jak pan wie, ostatnio okazało się, że nowa definicja kłamstwa to jest nowa figura retoryczna, więc trudno się dziwić.

Ewa Kopacz: Minister zdrowia powinien dotrzeć do rodziców


Ewa Kopacz podkreśliła, że każdy polityk powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa. - Dzisiaj namawianie do tego, żeby pracować nad czymś, co cofa nas, zdecydowanie nas cofa z XXI wieku i opowiadanie o tym jako o walce o wolność i wybór, nie dostarczając jednocześnie argumentów merytorycznych, medycznych, naukowych, które przemawiają za tym, aby szczepić nasze dzieci, wydaje mi się niegodziwością - powiedziała była minister zdrowia.

Zaznaczyła także, że minister zdrowia powinien usiąść ze środowiskami medycznymi, żeby opracować plan, dzięki któremu dotrze do rodziców, pokaże im, że szczepienia są bezpieczne, omówi skład szczepionek i rozwieje wszelkie wątpliwości. Zdaniem Ewy Kopacz Ministerstwo Zdrowia powinno także zadbać o to, aby szczepionki najnowszej generacji były refundowane.