Resort Ziobry chciał zwalniać z tajemnicy zawodowej. Projekt wycofano. "Nie zyskał akceptacji"

Ministerstwo sprawiedliwości wycofuje się z projektu zmian dotyczących tajemnicy zawodowej. Jak poinformował rzecznik, nie zyskały one akceptacji kierownictwa resortu.

Przed tygodniem dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej" dotarli do projektu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, która zmienia m.in. proces uzyskiwania informacji objętych tajemnicą zawodową. Gdyby projekt wszedł w życie, to nie sąd, a prokurator mógłby decydować o uchyleniu tajemnicy dziennikarskiej, adwokackiej czy lekarskiej.

Ministerstwo się wycofuje

Projekt był szeroko komentowany. "Realny zamach na dziennikarstwo", "żegnaj dziennikarstwo śledcze" - pisali reporterzy. Ministerstwo Zbigniewa Ziobry nie było tym razem głuche na krytykę i zdecydowało się odstąpić od procedowania zmian.

"Nie będzie zmian w zakresie tajemnicy zawodowej - dziennikarskiej, lekarskiej i adwokackiej. Robocze koncepcje, które zakładały pewne ograniczenia tajemnic, nie zyskały akceptacji kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości" - poinformował rzecznik resortu Jan Kanthak.

Tajemnica lekarska, adwokacka i dziennikarska

Lekarze, adwokaci czy dziennikarze mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek dochować tajemnicy ws. informacji od swoich klientów, pacjentów i informatorów. Nie mogą zdradzać poufnych informacji osobom trzecim, a nawet służbom. Tylko w pewnych okolicznościach i po decyzji sądu może dojść do zwolnienia z obowiązku dochowania tajemnicy dziennikarskiej czy adwokackiej . 

Reguluje to Kodeks postępowania karnego:

Art. 180. § 2. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy notarialnej, adwokackiej, radcy prawnego, lekarskiej lub dziennikarskiej mogą być przesłuchiwane co do faktów objętych tą tajemnicą tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu. W postępowaniu przygotowawczym w przedmiocie przesłuchania lub zezwolenia na przesłuchanie decyduje sąd.

Ziobro 16 lat temu: "Minister sprawiedliwości nie może bezpośrednio ingerować, jako że sądy są niezawisłe"

Więcej o: