Stanisław Piotrowicz grozi na sejmowym korytarzu: Poniesie pani konsekwencje

Stanisław Piotrowicz w 2001 r. mówił o oskarżonym o molestowanie księdzu z Tylawy, że w jego kontaktach z dziećmi "nie było podtekstu seksualnego". Nagranie opublikowała Joanna Scheuring-Wielgus. W czwartek poseł mówił jej w Sejmie, że "nie miał z tą sprawą kontaktu".

- To nie jest kwestia słowo za słowo, to jest kwestia dowodów - mówił w czwartek Stanisław Piotrowicz do Joanny Scheuring-Wielgus na sejmowym korytarzu. Chodzi o sprawę księdza z Tylawy, który został skazany za molestowanie dzieci.

Joanna Scheuring-Wielgus w środę opublikowała wideo z 2001 r., na którym Piotrowicz tłumaczył, dlaczego sądzi, że postępowanie wobec księdza oskarżonego o molestowanie powinno zostać umorzone. - Dzieci były szczęśliwe. Nie było w tym podtekstu seksualnego - powiedział wtedy.

Stanisław Piotrowicz o księdzu z Tylawy: Z tą sprawą nie miałem kontaktu

- Z tą sprawą nie miałem żadnego kontaktu - mówił do posłanki koła Liberalno-Społeczni Piotrowicz, polityk PiS i prokurator. W 2001 r. był prokuratorem w Krośnie i przełożonym prokuratora, który prowadził postępowanie w sprawie księdza. Nagranie z Sejmu udostępnił reporter TOK FM Roch Kowalski.

- Śledztwo to są dokumenty. I prokurator Piotrowicz z tym śledztwem nie miał ani jednego kontaktu, w szczególności nie wykonywałem żadnych czynności procesowych - dodał poseł PiS. - A pani za rozpowszechnianie nieprawdy poniesie konsekwencje - rzucił do Scheuring-Wielgus, po czym zaczął się oddalać.

Posłanka zdążyła jeszcze krzyknąć: Panie prokuratorze, pan kłamie!

Piotrowicz: Dzieci były szczęśliwe. Nie było w tym podtekstu seksualnego

- Ksiądz w swoich zeznaniach potwierdził, że istotnie, brał dzieci na kolana, a czynił to podczas lekcji religii. (...) dzieci przytulał do siebie, głaskał, zdarzało się też i tak, że pocałował. Zdarzało się, że na kolanach siedziało kilkoro dzieci. Dzieci były szczęśliwe, zadowolone. Nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego - słyszymy na nagraniu z ust Piotrowicza.

Sprawa księdza z Tylawy została umorzona w 2001 r. Wróciła na wokandę po trzech latach za sprawą ówczesnego ministra sprawiedliwości. Wtedy oskarżony Michał M. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Uśmiechy, żarty i wygodne pytania. Jak w TVP rozmawia się z Jarosławem Kaczyńskim

Więcej o:
Komentarze (298)
Stanisław Piotrowicz grozi na sejmowym korytarzu: Poniesie pani konsekwencje
Zaloguj się
  • maptar

    Oceniono 106 razy 102

    Cudowna kreatura. Wybitna sowiecka osobowość . Taki piotrowicz, gowin nie posiadają nawet grama zdolności honorowych. A tfu

  • kemor234

    Oceniono 163 razy 77

    Premier kłamie.
    Prokurator kłamie.
    Prezydent kłamie (Unia przecież istnieje!).
    CZY TO DZIEJE SIĘ W POLSCE ???????

  • lilo150

    Oceniono 141 razy 49

    p...rdol się komunistyczna cioto, starczy panie prokuratorze stanu wojennego?

  • mamagda3

    Oceniono 81 razy 41

    To jest pisowska metoda: iść w zaparte wbrew faktom i logice. Opanowali ją do perfekcji, czyli nawet im powieka nie drgnie, szczególnie najlepszym adeptom - Zalewskiej, Mazurek, Morawieckiemu. Nie myślałam, że w życiu publicznym można być aż tak bezczelnym.

  • ojciecmateusza

    Oceniono 41 razy 37

    Oj piotrowicz, piotrowicz... jeszcze bedziesz ciumkal wspolwiezniow w takie miejsca, ze....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX