Kandydatka PiS na Rzecznika Praw Dziecka mówiła o "modzie na homoseksualizm"

Jednym z problemów dzieci jest ubóstwo, ale zaradza temu program 500+ - mówiła na sejmowej komisji Agnieszka Dudzińska, kandydatka na Rzecznika Praw Dziecka. Otrzymała pozytywną rekomendację komisji i jeszcze w tym tygodniu Sejm może potwierdzić jej kandydaturę.

Agnieszka Dudzińska, zgłoszona przez Prawo i Sprawiedliwość, jest jedyną na urząd Rzecznika Praw Dziecka. We wtorek uzyskała ona rekomendację komisji (za było 31 posłów, przeciw 17), a jutro nad jej kandydaturą zagłosuje Sejm. W latach 2013-2014 kandydatka była wiceprezesem Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Dudzińska odpowiadała na pytania posłów na posiedzenia połączonych komisji sejmowych Rodziny i Polityki Społecznej oraz Edukacji, Nauki i Młodzieży. Dudzińska podkreślała, że jako rzecznik chciałaby nie tylko pomagać konkretnym dzieciom, ale też "działać na rzecz wzmocnienia roli rodziny jako naturalnego środowiska, w którym dojrzewa młody człowiek" - podaje TVN24. Mówiła też, że "w rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia aż do osiągnięcia pełnoletności".

Wśród największych problemów i zagrożeń dla dzieci wymieniła m.in. alkoholizm u rodziców, narkotyki i dopalacze, przemoc (w tym cyberprzemoc i przemoc w rodzinie) zaburzenia psychiczne i samobójstwa. Jako jedno z zagrożeń wymieniła "biedę zawinioną i niezawinioną", dodała jednak, że zagrożenia związane z ubóstwem udaje się eliminować dzięki polityce rządu, w tym programowi 500+. 

"Moda na homoseksualizm"

W odpowiedzi na pytania o in vitro odpowiedziała, że "procedury nie do końca są uregulowane" i sugerowała, że "nie wiemy, co dzieje się w laboratoriach". Skrytykowała stosowanie kar cielesnych jako nieskuteczne i upokarzające dla dziecka. Oceniła, że to raczej wyraz bezradności osoby, która taką karę wymierza, zaś lepiej jest stosować perswazję i przykład. 

Pytana o problemy dzieci homoseksualnych stwierdziła, że panuje obecnie "zagrożenie" w związku z "modą na homoseksualizm". Mówiła, że "nie należy wzmacniać tendencji demoralizujących". Zaznaczyła jednak, że jako rzeczniczka nie będzie pomijać dzieci homoseksualnych, szczególnie w przypadkach, gdy są ofiarami prześladowania i hejtu. - Będę takich dzieci bronić jak własnych - stwierdziła. Powiedziała też, że niezbędna jest edukacja seksualna w szkole.

Poprzednia kandydatka bez rekomendacji

Dudzińska jest kolejną kandydatką PiS na RPD. Wcześniej rekomendowano Sabinę Zalewską, jednak nie uzyskała ona rekomendacji komisji. Zalewska przedstawiana była jako "psycholog rodziny, pedagog społeczny i mediator rodzinny". Występowała jako ekspert w programach m.in. TVP i TV Republika.

Wokół kandydatury narosło jednak sporo kontrowersji. Kandydatka była m.in. krytykowana za poglądy dotyczące bicia dzieci. Co więcej, w pracy na ten temat pisała krytycznie o samej instytucji Rzecznika Praw Dziecka.

"Tygodnik Powszechny" opisywał, że Zalewska w swoich pracach naukowych skopiowała duże fragmenty pochodzące z tekstów innych autorów, często nie oznaczając ich jako cytaty. Według tygodnika Zalewska dokonała w ten sposób plagiatu. Ona sama twierdzi, że "TP" opierał się na szkicach, na podstawie których dopiero powstawały jej artykuły.

Piotr Cieszewski wniósł flagę Szlachetnej Paczki na Everest. O ks. Stryczku mówi: "To było jak zderzenie z pociągiem"