Kukiz "niekoniecznie" pała sympatią do własnego kandydata. "Mam inne osoby, którym kibicuję"

Marek Jakubiak dużych szans na wygranych w Warszawie nie ma, jednak okazuje się, że nie ma też poparcia lidera ruchu, z którego list startuje w wyborach. - Moja sympatia jest niekoniecznie mocno nakierowana na naszego kandydata - przyznał Paweł Kukiz.

Według najnowszych sondaży, Marek Jakubiak w wyborach na prezydenta Warszawy może liczyć na około 3 procent głosów. To niewiele, ale wiadomo, że dla polityka kampania wyborcza jest okresem największej widoczności w mediach i nawet kandydaci bez szansy na wysoki wynik chętnie z tego korzystają. 

Paweł Kukiz w rozmowie z TVN24 sam przyznał, że start w wyborach w wielkich miastach to dla Kukiz’15 "walka pro forma". Zapytany jednak o to, na kogo będzie głosował jako mieszkaniec Warszawy, odpowiedział: "cały czas ma nadzieję, że to Jakubiak obejmie Warszawę".

Wypróbuj nasz newsletter z sekcją o wyborach samorządowych. Kliknij, aby się zapisać

Przez zaledwie kilka dni lider ruchu zmienił zdanie. - Wiem, że nasz kandydat raczej wielkich szans nie ma - mówił Kukiz podczas konwencji wyborczej w Kielcach. Po czym z rozbrajającą szczerością przyznał:

A po drugie moja sympatia jest niekoniecznie mocno nakierowana na naszego kandydata. Mam również inne osoby, którym mocno kibicuję dla dobra Warszawy. Po prostu. Na tym to polega.

Poproszony przez osobę z publiczności o podanie nazwiska, Paweł Kukiz zapewnił jedynie, że chodzi o kogoś "na zupełnie przeciwległym biegunie niż pan Jakubiak". - Kolory są potrzebne i tak jak najważniejsze jest dobro mieszkańców, a nie jakiś interes ruchu Kukiz'15 - podsumował.

Marek Jakubiak jest posłem z ramienia Kukiz'15, do Sejmu kandydował z okręgu płockiego. Jest emerytowanym żołnierzem. Po odejściu z wojska prowadził firmę montującą telewizję kablową, a później zajął się branża browarniczą.

Poseł RP: Faszyzm to bardziej ideologia gospodarcza, a falanga to znak Marynarki Wojennej