"Polski rząd zachował się arogancko". Komentarze po skardze Komisji Europejskiej na Polskę

Komisja Europejska zdecydowała o pozwaniu Polski do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym. - Polski rząd nie dał innej szansy na rozstrzygnięcie tej sprawy - komentuje w rozmowie z Gazeta.pl dr hab. Marcin Matczak, specjalista ds. teorii prawa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Komisja Europejska pozywa Polskę do unijnego Trybunału Sprawiedliwości za ustawę o Sądzie Najwyższym. Zaakceptowała tym samym propozycję wiceszefa Komisji Fransa Timmermansa.

Według komisarzy, przepisy odsyłające część sędziów Sądu Najwyższego, w tym I Prezes SN Małgorzatę Gersdorf, w stan spoczynku grożą upolitycznieniem Sądu. Polski rząd wielokrotnie odrzucał zastrzeżenia KE. Bronił prawa do przeprowadzania reform, przekonywał, że nie zagrażają one niezawisłości sędziów i wskazywał na brak kompetencji UE do zajmowania się tą kwestią.

Po wpłynięciu do Trybunału pozwu dotyczącego ustawy o Sądzie Najwyższym wyznaczona zostanie data rozprawy, podczas której przedstawiciele Komisji Europejskiej i polskiego rządu będą mogli przedstawić swoje racje. Po niej sędziowie Trybunału ogłoszą wyrok. Wszystko może potrwać kilka, kilkanaście tygodni.

Dr hab. Marcin Matczak: Rząd zmusił KE do pójścia do sądu

- Sporna procedura miała dwa etapy, w których można było "dogadać się" z Komisją Europejską i rozwiązać sprawę na zasadzie polubownej. Polski rząd przeszedł jednak arogancko przez te dwa etapy, co spowodowało, że zmusił Komisję Europejską do pójścia do sądu - mówi w rozmowie z Gazeta.pl specjalista ds. teorii prawa dr hab. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodaje dr hab. Matczak, "ruchy, które podjął premier Mateusz Morawiecki, w tym rozmowa z prof. Małgorzatą Gersdorf, były ruchami podjętymi po upływie terminu". - Polski rząd nie dał innej szansy na rozstrzygnięcie tej sprawy - podkreśla ekspert.

- W pierwszej kolejności będziemy spodziewali się decyzji zabezpieczeniowej, dotyczącej wstrzymania działania spornych przepisów o Sądzie Najwyższym. Trybunał powie niejako: "zatrzymajcie to, bo muszę wiedzieć, kto ma rację". Następnie będzie oceniał, kto ma rację w tym sporze - tłumaczy dr hab. Marcin Matczak.

Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyzna rację komisji, sytuacja w Sądzie Najwyższym ma wrócić do momentu sprzed uchwalenia kontrowersyjnej ustawy. Według dr. hab. Matczaka, postępowanie przed trybunałem może potrwać nawet rok.

Dr hab. Ryszard Piotrowski: Trybunał nie jest na pustym polu

Konstytucjonalista dr hab. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego nie chce wskazywać, jaką decyzję mogą podjąć sędziowie trybunału. - Nie chciałbym występować w roli TSUE, to byłoby niepotrzebną uzurpacją. Poczekajmy na wyrok - mówi ekspert.

- Sprawa nie jest nowa, stanowisko zajmowała już Komisja Wenecka, Komisja Europejska, to było przedmiotem wielu analiz prawnych, w związku z tym trybunał nie jest na pustym polu, dysponuje też wcześniejszym orzecznictwem - dodaje.

Dr hab. Piotrowski podkreśla, że wyrok może pokazać, jaka idea przyświeca funkcjonowaniu UE. - W tle mamy wielkie pytanie, które dotyczy sensu Unii Europejskiej: czy jest to, jak to wynika z traktatów, wspólnota wartości i wspólnota prawa, czy raczej organizacja pozwalająca na pewne kompromisy między różnymi interesami państw - tłumaczy naukowiec.

Jak zauważa dr hab. Piotrowski, "jeśli TSUE uzna, że nie zastosowano się do jego wyroku, może nałożyć sankcje pieniężne". - Mogłoby tak się stać z inicjatywy Komisji Europejskiej - wyjaśnia.

Więcej o:
Komentarze (229)
Skarga na Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE. "Polski rząd zachował się arogancko"
Zaloguj się
  • ok-cham

    Oceniono 77 razy 25

    Arogancja rzadu PiS jest na poziomie arogancji złodzieja złapanego za rękę, który krzyczy, że to nie jego ręka. A motywacja podobna, jak sadysty lejącego dzieci do krwi i przekonującego, że to dla ich dobra.

  • t.kubidowski

    Oceniono 28 razy 12

    ojej a co będzie z 500+ jak wyimaginowana wspólnota zakręci kurek z kaską?

  • alfalfa

    Oceniono 21 razy 7

    Na czym polegała ta "arogancja" jakoś Pan Dr Hab. nie wyjaśnił. Miał grzecznie przeprosić i robić to czego chce opozycja i KE? Obawiam się, że przy takiej polityce dojdzie do wyboru niepodległość lub Unia. I Polacy wybiorą ta jak zawsze.
    A.

  • wujtommy102

    Oceniono 37 razy 7

    Wygląda na to, że ojkofobią przesiąknięty jest Ober-prezes i wbrew interesowi naszej ojczyzny chce ja wyprowadzić z UE.

  • teresa.b

    Oceniono 6 razy 6

    To płacą po 2 zł za wpis pochwalny dla PIS. Jak można się tak szmacić. Co powiecie swoim dzieciom, wnukom że sprzedaliście się jak tania dziwka dla PIS-zdrajców za 2 zł., że niszczycie Polskę dla chwały Kaczora. Opamiętajcie się TROLLE PIS-owskie. Jesteście zdrajcami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX