Nowe fakty ws. zabójstwa dziennikarza Jana Kuciaka. Śledczy poszukują tajemniczego świadka

Nadal nie wiadomo, kto stoi za brutalnym morderstwem słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka i jego partnerki Martiny Kusnirovej. Śledczy próbują ustalić tożsamość świadka, którego informacje mogą być kluczowe dla wyjaśnienia sprawy.

Słowacka prokuratura przedstawiła mediom portret pamięciowy mężczyzny, który może mieć informacje na temat mordercy dziennikarza Jana Kuciaka i jego partnerki Martiny Kusnirovej. Śledczy apelują, by osoba sama zgłosiła się na policję i pomogła w ustaleniu faktów co do wydarzeń z lutego tego roku.

Prokuratura nadal nie wie, kto mógł być zamieszany w sprawę zabójstwa słowackiego dziennikarza i jego partnerki. Jedno jest pewne: to było morderstwo na zlecenie. Z jednej strony poszukiwany jest sprawca i jego pomocnicy, z drugiej - ustalany jest także zleceniodawca morderstwa.

W śledztwie analizowane są dwa wątki dotyczące pracy dziennikarza, jednak prokuratura nie ujawnia, czego one dotyczyły. A to z obawy, że takie informacje mogłyby pomóc sprawcom w uniknięciu zatrzymania.

W toku śledztwa przesłuchano ponad 200 osób. Zespół śledczy zdobył dziesiątki tysięcy danych dotyczących rozmów telefonicznych i wysyłanych wiadomości. Dotychczas zatrzymano siedmiu podejrzanych, którzy zostali jednak zwolnieni z braku dowodów.

Morderstwo Jana Kuciaka i Martiny Kusnirovej

27-letni Jan Kuciak był dziennikarzem śledczym słowackiego portalu Aktuality.sk. Wraz z partnerką Martiną Kusnirovą został zastrzelony 21 lutego w domu w miejscowości Velka Maca.

Jako dziennikarz koncentrował się głównie na historiach biznesmenów, którzy unikają płacenia podatków. Wspólnym mianownikiem podejmowanych przez niego spraw były także korupcja i nadużycia władzy.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: