TVP pokazała karykaturalny filmik o spoliczkowanej działaczce. "Jak plakaty o karłach reakcji"

"Nie myślałem, że coś mnie jeszcze może w TVP Info zaskoczyć, a jednak" - napisał były szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji po obejrzeniu materiału z programu "Minęła 20". W filmiku przedstawiono kobietę, która została spoliczkowana przez pełnomocniczkę wojewody śląskiego.

Podczas obchodów Dnia Weterana na pl. Piłsudskiego w Warszawie Dominika Arendt-Wittchen, pełnomocniczka wojewody dolnośląskiego ds. obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości, uderzyła otwartą dłonią w twarz jedną z protestujących przeciwko wystąpieniu prezydenta kobiet. Napastniczka po tym zrezygnowała z funkcji.

Pokrzywdzona to Magdalena Klim, osoba bardzo aktywna wśród tzw. opozycji ulicznej. W ostatnim czasie pojawiała się m.in. na spotkaniach Patryka Jakiego, gdzie wykrzykiwała, że ten jest kłamcą. Podczas jednego z takich spotkań doszło nawet do przepychanki. 

Spoliczkowanie było szeroko komentowane, wielu prawicowych komentatorów twierdziło, że Arendt-Wittchen postąpiła słusznie. Lokalny dodatek "Gazety Polskiej" porównał ją nawet do Danuty Siedzikówny ps. Inka, przytaczając słowa z grypsu, w którym 18-latka prosiła przed egzekucją, by przekazać jej babci, że "zachowała się jak trzeba". 

"Zadziwiające okrucieństwo"

Od tego czasu nie ustają też personalne ataki na spoliczkowaną Magdalenę Klim. Kolejna odsłona pojawiła się w TVP Info. W scence z plastelinowymi kukiełkami przedstawiono kobietę jako rodzaj robota, powstającego na linii produkcyjnej. Filmik pokazywany w Telewizji Publicznej nosił tytuł "Jak powstaje Ruda Konstytucja". 

"Nie myślałem, że coś mnie jeszcze może w TVP Info zaskoczyć, a jednak... Produkcja jak plakaty o stalinowskich karłach reakcji i imperialistach. Dno dna" - napisał na Twitterze Krzysztof Luft, były szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Pod jego wpisem pojawił się m.in. komentarz Róży Thun. "Po prostu nie mogę uwierzyć, nawet po tym wszystkim co już widziałam i czego doświadczam, że oni to naprawdę robią" - napisała europarlamentarzystka.

"Mnie zadziwia okrucieństwo. Świadomy atak personalny na konkretną osobę, która nie jest osobą publiczną - po to, żeby ją zniszczyć, obrzydzić, wyśmiać. To okrucieństwo z premedytacją. Zdaje się jako takie podlega penalizacji. To dużo poważniejszy niż boty..." - oceniła Anna Mierzyńska.

"Ten film ukazuje ludzi protestujących przeciwko łamaniu Konstytucji jak produkty, jak bezmyślne przedmioty. Taka dehumanizacja przeciwników politycznych jest typowa dla myślenia faszystowskiego, a faszyzm to nie zjawisko historyczne, ale stan umysłu. U nas stan umysłu ludzi w TVP" - stwierdził prof. Marcin Matczak.

Poseł Adam Szłapka oznaczył w swoim poście Michała Rachonia, Samuela Pereirę i Jacka Kurskiego i nazwał ich "obrzydliwymi propagandystami". 

Zarzut o antysemityzm

"Plastusie" pojawiają się w programie "Minęła 20" Michała Rachonia. Na koncie twitterowym autorki, Barbary Pieli, można zobaczyć inne odcinki oraz same kukiełki - jedne nieco bardziej sympatyczne, inne wyjątkowo karykaturalne. 

Niektórzy komentatorzy dopatrywali się antysemickiego wątku. Kukiełka, która wzbudzała podejrzenia, przedstawia jednak Franciszka Jagielskiego, ochroniarza na antyrządowych manifestacjach.

Do tego zarzutu odniósł się Michał Rachoń. "Od dawna próbuję przekonywać, że Konrad Piasecki, choć się z nim nie zgadzam - jest jednak poważnym dziennikarzem. Od dzisiaj będzie mi trudniej to robić, skoro karykaturę brodacza z czarną czapką i różą uznaje on za 'wątek żydowski'" - stwierdził prowadzący program. Dodał, że "Plastusie" to "skarb".

Więcej o: