Polski rząd zapowiedział wsparcie dla Węgier. "Każde państwo ma prawo dokonywania reform"

Polska będzie głosować na forach instytucji europejskich przeciwko ewentualnym sankcjom wobec Węgier - zapowiada MSZ. W komunikacie podkreślono, że każde państwo członkowskie UE ma suwerenne prawo dokonywania reform wewnętrznych, jakie uzna za właściwe.

W oświadczeniu czytamy, że MSZ z "niepokojem obserwuje" decyzję Parlamentu Europejskiego, który poparł wniosek o uruchomienie artykułu siódmego Traktatu o Unii Europejskiej przeciw Węgrom.

Polski MSZ napisał, że "działania wymierzone przeciw państwom członkowskim służą jedynie pogłębieniu podziałów w Unii Europejskiej, zwiększając obecny brak zaufania obywateli do instytucji europejskich".

Liczne przewinienia czy kara za uchodźców?

Artykuł siódmy wobec Węgier wdrożono m.in. na podstawie raportu, przygotowanego przez połączone komisje parlamentarne. W raporcie zapisano, że na Węgrzech doszło m.in. do ograniczenia niezależności mediów, sądów i uczelni wyższych; korupcji i nadużyć przy wydawaniu środków unijnych oraz do łamania praw mniejszości wyznaniowych i etnicznych.

Premier Viktor Orban podkreślił, że raport napisano korzystając wyłącznie z opinii środowisk antyrządowych, oraz, że w dokumencie znalazło się kilkadziesiąt błędów i nieścisłości. Zdaniem Viktora Orbana Węgry zostały "ukarane", ponieważ sprzeciwiły się przejmowaniu uchodźców.

Węgry to drugi kraj w historii wspólnoty, wobec którego instytucja unijna wdrożyła artykuł siódmy. Komisja Europejska zdecydowała się na taki krok w grudniu 2017 roku wobec Polski. Powodem była głównie polska reforma sądownictwa, która - według Komisji - miała ograniczać niezależność sądów. Postępowanie wobec Polski nadal jest w toku.

Węgierscy europosłowie "uznają głosowanie za nieważne"

Węgierska delegacja Europejskiej Partii Ludowej uznała głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie uruchomienia artykułu siódmego przeciwko Węgrom za nieważne. Zdaniem Węgrów wyniki nie wypełniają większości określonych w 354. artykule Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Grupa polityków w wydanym komunikacie podniosła, że procedura została uruchomiona po 448 głosach za, 197 przeciw i 48 głosach wstrzymujących.

- Ponieważ liczba oddanych głosów wyniosła 693, wymagane dwie trzecie większości głosów wynosi 462 za, a za uruchomieniem procedury było tylko 448 głosów - stwierdzili Węgrzy. Dodali, że wykluczenie głosów wstrzymujących się z ogólnej liczby głosów, to wyraźna niezgodność z Traktatem.

Mija termin ultimatum w sprawie nieprzyjęcia uchodźców. KE rozpocznie procedurę o naruszenie prawa

Więcej o: