Pożegnalne wystąpienie Junckera. Mówił o solidarności i wspomniał polskich strażaków

To ostatnie takie wystąpienie Jean-Claude'a Junckera w PE. Szef KE mówił o artykule 7, choć przemilczał temat Polski i Węgier. O naszym kraju wspomniał natomiast w kontekście solidarności.

Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, wygłosił w Strasburgu doroczne orędzie o stanie Unii Europejskiej. To ostatni raz, gdy Juncker miał taką możliwość - po wyborach do Parlamentu Europejskiego wyłoniona zostanie nowa Komisja, a co za tym idzie także nowy szef.

Ostatnie wystąpienie Junckera przebiegało w pojednawczym tonie, szef KE podkreślał, że w Unii Europejskiej potrzebna jest jedność między wschodem i zachodem. Co zauważyli komentatorzy, gdy Jean-Claude Juncker wspomniał o praworządności, nie wymienił żadnego kraju z nazwy.

Ostatnio to Polska i Węgry skupiły na sobie krytykę Brukseli. Wobec Polski uruchomiono procedurą zawartą w artykule 7., z kolei w przypadku Węgier Parlament Europejski o jej uruchomieniu zdecyduje w środę, 12 września. Szef KE powiedział, że artykuł 7. unijnego traktatu musi być uruchamiany zawsze wtedy, kiedy praworządność jest zagrożona.

Unia Europejska to wspólnota prawa, poszanowanie praworządności, wypełnienia wyroków sądów i unijnego Trybunału to nie jest wybór, to jest obowiązek

- mówił Jean-Claude Juncker.

Co więcej, w swoim wystąpieniu szef Komisji Europejskiej mówił też o solidarności i w ten kontekst wplótł... polski wątek.

Potrzebujemy większej solidarności. Gdy jest pożar w jednym kraju, to jest we wszystkich państwach. Widzieliśmy jak strażacy z Polski pomagali w Szwecji

- powiedział Juncker, stwierdzając przy tym, że solidarność powinna być też okazywana w związku z kryzysem migracyjnym w Europie.

Chcesz zostać bohaterem dzisiejszego dnia? Pomóż pszczołom >>

Więcej o: