O fotel prezydenta Nowego Sącza zawalczy żona posła PiS. Kaczyński zawiesił jej konkurentkę

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członka Małgorzatę Belską, która z własnego komitetu startuje w wyborach na prezydenta Nowego Sącza. Partia popiera inną kandydatkę - Iwonę Mularczyk, prywatnie żonę posła PiS Arkadiusza Mularczyka.

Sekretarz struktur Prawa i Sprawiedliwości w Nowym Sączu Małgorzata Belska startuje w wyborach samorządowych na prezydenta miasta. Jak podaje "Gazeta Krakowska", kandydaturę Belskiej poparł m.in. przewodniczący Komitetu Terenowego Prawa i Sprawiedliwości Lucjan Stępień.

To rodzi jednak konflikt w partii, bo Prawo i Sprawiedliwość zarekomendowało na stanowisko prezydenta Nowego Sącza Iwonę Mularczyk - prywatnie żonę posła PiS Arkadiusza Mularczyka.

Z tego powodu prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował się zawiesić Małgorzatę Belską w prawach członka partii.

- Decyzja o starcie w wyborach Iwony Mularczyk nie była skonfrontowana ze strukturami partii i członkami partii w Nowym Sączu. Nie było próby znalezienia najlepszego kandydata z obozu prawicowego. To była decyzja zaoczna. (...). Przepraszam, ale to ja mieszkam w Nowym Sączu. To my mamy prawo do decydowania o tym, co się będzie działo w naszym mieście. Żałuję, że ludzie ze sobą nie rozmawiają - skomentowała Belska w rozmowie z portalem Sadeczanin.info.

Iwona Mularczyk kandydatką PiS

Ogłoszona w lipcu partyjna rekomendacja dla Iwony Mularczyk wywołała spore zaskoczenie. Żona posła PiS do tej pory nie była szerzej kojarzona z polityką. Jest nauczycielką historii i psychologiem oraz pedagogiem szkolnym w Zespole Szkół nr 4 w Nowym Sączu. Od kilku tygodni prowadzi intensywną kampanię, spotykając się z wyborcami i udzielając w mediach.

Głównym kontrkandydatem Iwony Mularczyk będzie Leszek Zegzda – kandydat PO, członek Zarządu Województwa Małopolskiego.

"Czuję się po prostu zażenowany dokonanym wyborem kandydata na prezydenta Nowego Sącza przez PiS. Została nim żona posła Mularczyka, która nie ma żadnego doświadczenia samorządowego i żadnego doświadczenia w kierowaniu zespołami ludzkimi. Zero refleksji nad kompetencją, wystarczy, że swój i ma znane nazwisko" - skomentował Zegzda.

Poseł Tarczyński udzielił wywiadu szwedzkiemu portalowi. 'Gdzie jesteście, wikingowie?'

Więcej o: