Paweł Kukiz-Szczuciński wchodzi do gry. Kim jest "drugi Kukiz", który może zostać rzecznikiem dzieci?

Jacek Gądek
Prywatnie jest mężem dalekiej kuzynki Pawła Kukiza. Po ślubie zmienił nazwisko, dodając do swojego jeszcze Kukiz. Psychiatra, który układał listy Kukiz'15. Jest szarą eminencję ruchu, a teraz kandyduje na Rzecznika Praw Dziecka i ma na ten fotel duże szanse.

Ci ze środowiska Kukiz'15, którym zalazł za skórę, mówią o nim tak: - To człowiek podstawiony przez służby. A jakie? Tego to już nie wiem.

Nikt mu nie udowodnił agenturalności czy też pracy dla służb. Oprócz jednej: służby zdrowia.

Poznali się na pogrzebie ojca Pawła Kukiza

Paweł Kukiz-Szczuciński poznał się z Pawłem Kukizem na pogrzebie ojca muzyka - Tadeusza Kukiza, znanego lekarza, który zmarł 14 maju 2015 r. Stało się to w kilka dni po I turze wyborów prezydenckich, w których muzyk sensacyjnie dostał ponad 20 proc. poparcia. Potem Kukiz-Szczuciński (Kukiz "drugi") stał się cieniem i doradcą "pierwszego" Pawła Kukiza.

W prasie szybko pojawiły się zarzuty o nepotyzm. "Pierwszy" odpowiadał na to tak: - Paweł Kukiz-Szczuciński jest mężem kobiety o nazwisku Kukiz. Przyjął jej nazwisko. A moje "rodzinne związki" z żoną Szczucińskiego polegają na tym, że istnieje prawdopodobieństwo, iż w XVII wieku mieliśmy wspólnego przodka.

Kukiz-Szczuciński w lokalnych mediach podkreślał: - Od momentu śmierci jego ojca jestem z nim w kontakcie, wraz z rodziną staramy się go wspierać, jak umiemy najlepiej.

Niemniej, gdyby Kukiz-Szczuciński nie miał takich powiązań rodzinnych, ale był człowiekiem z ulicy, to nie bywałby w Sejmie i nie dyscyplinował posłów Kukiza. Jest też członkiem zarządu Stowarzyszenia na rzecz nowej konstytucji Kukiz'15.

Psychiatra i pediatra

Kukiz-Szczuciński z zawodu jest lekarzem. Ma dwie specjalności: psychiatria i pediatria (jest w trakcie jej uzyskiwania). Lat 45. Polityk bliski Kukiz'15: - Klubem w Sejmie nieformalnie rządzi właśnie Paweł Kukiz-Szczuciński i Dariusz Pitaś. Nikt im się nie postawi, a jeśli tak, to dadzą takiemu popalić.

Dariusz Pitaś to najbardziej zagadkowa postać w Kukiz'15. Ma na koncie zatarte wyroki za niepłacenie alimentów i przywłaszczanie pieniędzy. Przyznał się w mediach także do odsiadki za pobicie. Gazeta.pl ujawniła w marcu nagranie jego kuluarowej rozmowy, na której mówi, że Kukiz'15 "idzie, kur**, drogą tych pojeb**, którzy się wywalają na personalnych potyczkach".

Ale wróćmy do Kukiz-Szczucińskiego. Oprócz tego, że bywa w Sejmie i doradza swojemu dalekiemu kuzynowi, to jest też biegłym sądowym. Praktykuje w Szpitalu Powiatowym w Staszowie, a pracuje ponadto w przychodni w Kielcach. I pod Kielcami mieszka. Jest członkiem Zespołu Ratunkowego Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Jeździł na misje humanitarne do Iraku, Peru i pogranicze Syrii z Libanem. W sieci jest masa zdjęć z tych wyjazdów. Kukiz-Szczuciński szczyci się też swoją pracą w ośrodku rehabilitacji trędowatych Jeevodaya w Indiach.

Juror w castingach na posłów

Kukiz-Szczuciński udzielał pomocy dzieciom uciekającym ze stref wojny - jako pediatra. A Pawłowi Kukizowi w kompletowaniu list wyborczych już jako psychiatra.

Uczestniczył w castingach na kandydatów Kukiz'15 w wyborach 2015 r. A było z kogo przebierać, bo zgłosiło się aż 4 tys. ochotników na parlamentarzystów, na listy tymczasem mogła trafić tylko jedna czwarta spośród nich. Legendą obrosły pytania, które Kukiz-Szczuciński zadawał delikwentom.

Mówi osoba z otoczenia Kukiz'15: - Pytał kandydatów, czy Paweł Kukiz powinien zostać premierem. Potem obserwował, jak próbowali odpowiedzieć. Wszyscy oczywiście wiedzą, że Paweł na premiera się nie nadaje. Sam Paweł Kukiz wie to zresztą doskonale, ale to było pytanie kontrolne. Każdy, kto odpowiedział, że owszem może, przechodził dalej.

Mówi dalej: - Samo pytanie to było jednak za mało. Jest psychiatrą, więc obserwował, jak ludzie walczą z odpowiedzią na to pytanie. Jak podejmują decyzję? Jak się namyślają?

W lokalnym "Echu Dnia" Kukiz-Szczuciński tłumaczył to tak: - Zostałem zaproszony jako konsultant. Pragnę podkreślić, iż nie występuję w roli lekarza psychiatry, natomiast jako specjalista i biegły, dysponuję pewną wiedzą i doświadczeniami, nabywanymi przez lata pracy i szkoleń, które mogą być przydatne dla zespołów rozmawiających z kandydatami. Nie podejmuję decyzji odnośnie obecności i miejsca kandydatów na liście.

"Wykonaliśmy kawał dobrej roboty". Rzeczywistość jest jednak bliższa żartu

Po wyborach sam Szczuciński chwalił się, że reprezentacja wystawiona w wyborach, której był po części selekcjonerem, była świetna. - Teraz, patrząc po efektach, widać, że była to słuszna decyzja, a my wykonaliśmy kawał dobrej roboty - twierdził. Efektom jednak coraz bliżej jest do żartu, że z 42 posłów, których do Sejmu wprowadził Kukiz’15, na koniec kadencji zostanie tylu, co w nazwie: 15. Na teraz liczba stopniała do 29.

Sam zresztą mógł startować w wyborach jako lider w Świętokrzyskiem. Ale nie zdecydował się na to. Bo - tłumaczył - jest przede wszystkim lekarzem. Zresztą według niego "start osoby o niemal identycznych personaliach jak lider nowego ugrupowania, byłby nieetyczny". Jeśli teraz zostanie Rzecznikiem Praw Dziecka, to w praktykującym lekarzem musiałby odłożyć na wieszak lekarski fartuch.

A ma na to duże szanse, o czym pisał "Wprost". Kandydatka, którą promowało Prawo i Sprawiedliwość, Sabina Zalewska skompromitowała się do cna. Jej poglądy - w tym kwestionowanie samej potrzeby istnienia Rzecznika Praw Dziecka - to jedno. Ale "Tygodnik Powszechny" wytknął jej kolekcję plagiatów - w tym ściąganie tekstów z serwisów, którymi posiłkują się leniwi uczniowie i studenci.

Zalewska broni się, że teksty, które opublikowała na swojej stronie to jedynie szkice i mogą zawierać błędy edytorskie. Rezygnować ze startu nie zamierza, choć PiS już się pod jej kandydaturą nie podpisuje. Odstąpienie stanowiska RPD kandydatowi Kukiz'15 -j jak pisał jest więc bardzo realne.

Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 o kandydaturze do Sądu Najwyższego Marisuza Muszyńskiego

Więcej o: