Jarosław Gowin: Rząd może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE

Wicepremier Jarosław Gowin w rozmowie z "Do Rzeczy" stwierdził, że muszą się rozpocząć prace nad nową konstytucją. Odniósł się także do krytyki wobec rządu Zjednoczonej Prawicy mówiąc, że ZP nie postępowała wobec PO i PSL w ten sam sposób, w jaki robi to teraz opozycja.

Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego, w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy" przyznał, że często słyszy od przyjaciół, że to, co robi on i inni politycy Zjednoczonej Prawicy, "wciąga Polskę w objęcia faszyzmu". - Nie umiem tego pojąć - skomentował Gowin.

- Często retoryka polega na przeciwstawianiu jednych drugim. To oczywiste, bo spór jest naturą polityki. Cała rzecz jednak w tym, żeby spór nie zamienił się w wojnę. Powtarzam: jeżeli ktoś twierdzi, że nasz rząd jest faszystowski, to de facto wypowiada posłuszeństwo demokratycznie wybranym władzom. Mówiąc krótko - wypowiada wojnę. My tak wobec PO i PSL nie postępowaliśmy

- dodał wicepremier.

Polityk Zjednoczonej Prawicy skomentował także zamieszanie wokół Sądu Najwyższego. Przypomnijmy: na mocy ustawy uchwalonej przez PiS I prezesem przestała być Małgorzata Gersdorf, choć z nie zgadza się z tym wiele organizacji sędziowskich w Polsce i za granicą. Jarosław Gowin stwierdził, że SN nie ma obecnie I prezesa.

- Mówiąc krótko, musimy rozpocząć pracę nad nową konstytucją. Zmiany, które wprowadzamy obecnie w sądownictwie, mają charakter przejściowy - one są pomostem, który ma nas doprowadzić do nowego ładu wymiaru sprawiedliwości, ufundowanego na nowej konstytucji. Im szybciej to się stanie, tym lepiej - mówił Gowin.

Jarosław Gowin o "autodestrukcji Unii Europejskiej"

W rozmowie wiceminister odniósł się również do zawieszenia przez Sąd Najwyższy przepisów dotyczących zasad przechodzenia sędziów na emeryturę. Jednocześnie SN zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniami, czy przepisy te są zgodne z unijnym prawem.

- Jeżeli Trybunał dopuści się precedensu i usankcjonuje zawieszenie prawa przez Sąd Najwyższy, to nasz rząd zapewne nie będzie miał innego wyjścia, jak doprowadzić do drugiego precedensu, czyli zignorować orzeczenie TSUE jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej. Mówię to z ubolewaniem jako zwolennik integracji - stwierdził Gowin.

- To będzie pierwszy krok do autodestrukcji Unii Europejskiej. I wykona go nie polski rząd, lecz unijny Trybunał Sprawiedliwości - podsumował.

Więcej o: