Paweł Mucha ws. australijskich fregat: "Nie ma sporu między prezydentem a premierem"

- To nieprawda, że prezydent dopiero w samolocie dowiedział się o zablokowaniu transakcji zakupu fregat przez premiera - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Paweł Mucha, sekretarz stanu i zastępca szefa kancelarii Andrzeja Dudy.

Paweł Mucha w rozmowie z "Rzeczpospolitą" był pytany o to, dlaczego Andrzej Duda poleciał do Australii. Jak 10 sierpnia zapowiadał prezydencki minister Krzysztof Szczerski, prezydent miał tam podpisać list intencyjny ws. zakupu fregat rakietowych typu Adelaide dla polskiego wojska, jednak krótko przed wylotem Andrzeja Dudy premier Mateusz Morawiecki zablokował ten zakup. Radio ZET podało, że Andrzej Duda o decyzji dowiedział się od osób trzecich.

Sprzeciw wobec zakupu starego sprzętu wyrazili m.in. generał Mirosław Różański, a także Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Z kolei jak w niedzielę podały "Fakty" TVN, do tej pory podczas prezydenckiej wizyty w oficjalnych rozmowach zakup fregat miał nie pojawić się wcale.

Mucha: Nie ma sporu między prezydentem a premierem

Prezydencki minister zapewniał, że w sprawie fregat nie ma sporu między prezydentem a premierem. Paweł Mucha tłumaczył, że BBN przekazał informacje o wciąż trwających konsultacjach ws. ewentualnego zakupu fregat na kilka dni przed wylotem prezydenta. Podkreślał, że Andrzej Duda nie dowiedział się o tym dopiero w samolocie. - To nieprawda - zapewniał.

Dodał, że podróż Andrzeja Dudy do Australii to "ważna wizyta państwowa, w której istotne znaczenie mają kontekst polityczny, gospodarczy i polonijny" i że była przygotowywana przez kilka tygodni.

Andrzej Duda w Australii

Andrzej Duda razem z żoną od 18 do 23 sierpnia przebywa z wizytą w Australii i Nowej Zelandii. Prezydentowi w podróży towarzyszy minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak. Prezydent spotkał się z Polonią. Były też protesty.