Mateusz Morawiecki do sympatyków PiS w Sandomierzu: Jestem litościwy, pobłażliwy, dobroduszny

Premier Mateusz Morawiecki w ramach kampanii samorządowej spotkał się w Sandomierzu z wyborcami PiS. Oklaskiwany mówił dużo na temat działań opozycji, ale wyznał też, że jest "litościwy i pobłażliwy".

Spotkanie Mateusza Morawieckiego z sympatykami PiS w Sandomierzu odbyło się w ramach kampanii samorządowej. Premier zaczął od żartu - gdy tłum skandował jego imię, dopytał, czy na pewno chcieli przyjść na spotkanie z "tym Mateuszem", bo wie, jak popularny w Sandomierzu jest Ojciec Mateusz. 

Morawiecki mówił o spotkaniu z rolnikami i małymi przedsiębiorcami. - Ściskałem ich spracowane ręce - powiedział dodając, że nauczył się "modlić się o deszcz". Co kilka minut na słowa Morawieckiego tłum reagował pełnym entuzjazmu klaskaniem.

Mateusz Morawiecki spotkał się z sympatykami PiS

Bardzo dużo miejsca w swoim przemówieniu Morawiecki poświęcił opozycji, która chce "cofnąć" zmiany, które wprowadził PiS. - Opozycja to zwijanie Polski - stwierdził. - Oni mówią: wszystko cofniemy. Oni cofną 500 plus, wycofają i zamkną IPN, zamkną CBA, tak powiedzieli - stwierdził.

Jako odwrotność opozycji pokazywał rząd PiS. - My się Polski nie wstydzimy, my Polskę kochamy, my za Polskę nie przepraszamy, my za Polskę dziękujemy - mówił.

Morawiecki w Sandomierzu: Jestem wielkoduszny

Według premiera Morawieckiego PSL, który rządził przez 16 lat "wyprzedał najwięcej polskich zakładów przetwórstwa", przypominał też słowa Włodzimierza Cimoszewicza sprzed ponad 20 lat, który powiedział powodzianom, że powinni byli się ubezpieczyć (sam Cimoszewicz twierdzi, że chwilę później dodał, że rząd udzieli pomocy, ale tę część wypowiedzi już ucięto).

W pewnym momencie szef rządu w niecodzienny sposób odniósł się do samego siebie. - Tutaj słyszę: "przegonić złodziej", oczywiście że tak, ale najważniejsze to mieć program na przyszłość. Przecież wygrywamy tym, że przekonujemy ludzi do programu na przyszłość, dlatego ja jestem nawet trochę taki litościwy, trochę pobłażliwy dla różnych błędów, wielkoduszny - powiedział i dodał: - Ja bym tak na dobrą sprawę nie skupiał się za mocno na przeszłości.

Morawiecki przekonywał też, że ma doświadczenie w negocjowaniu. - Szanowni państwo, ja sam negocjowałem przystąpienie do UE 20 lat temu, i doskonale wiem, jak w UE negocjuje się najlepsze transakcje - stwierdził premier.