Weto Dudy pomocą dla PiS? Pojawiają się nowe teorie. Mazurek zabrała głos ws. przyszłości ustawy

Prezydent Andrzej Duda zawetował zmiany w ordynacji wyborczej do PE autorstwa PiS. Choć sezon ogórkowy trwa w najlepsze, to jego decyzja wywołała spore zamieszanie. Rzeczniczka PiS już oznajmiła, że jej klub nie zamierza podejmować dalszych prac nad zmianami w ordynacji wyborczej.

Choć już wcześniej pojawiały się doniesienia na ten temat, prezydent ostatecznie zawetował zmiany w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze w ostatni poniedziałek o takie rozwiązanie apelowali do niego przedstawiciele mniejszych ugrupowań, a i sam Andrzej Duda krytycznie odnosił się do nowelizacji.

Czwartkowa decyzja prezydenta wywołała spore zamieszanie wśród polityków, dziennikarzy i komentatorów, pojawiło się też kilka "teorii spiskowych" na temat tego dlaczego doszło do weta.

Andrzej Duda pomógł PiS-owi wetem?

Zdaniem szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer PiS "nieświadomie" doprowadziło do stworzenia koalicji jej formacji z Platformą Obywatelską i przestraszyło się ewentualnych konsekwencji takiego starcia. Wpis Lubnauer był zresztą odpowiedzią na twierdzenia dziennikarza Konrada Piaseckiego, który stwierdził, że Andrzej Duda wetem "pomógł PiS-owi".

Podobne teorie snuje także Krzysztof Król, polityk, w przeszłości m.in. doradca Bronisława Komorowskiego i poseł KPN.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała IAR, że Prawo i Sprawiedliwość szanuje decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, ale pozostaje przy swoim zdaniu.

Uważamy, że wybory do Parlamentu Europejskiego są ważne. Chcieliśmy silnej reprezentacji, która będzie miała wpływ na decyzje, a nie rozdrobnienia i wejścia do Parlamentu Europejskiego małych grupek, które znaczenia nie mają

- powiedziała Beata Mazurek. Dodała, że jej klub nie zamierza podejmować dalszych prac nad zmianami w ordynacji wyborczej.

Weto prezydenta. Gratulacje jednak płyną gdzie indziej

Bartłomiej Radziejewski z "Nowej Konfederacji", uczestnik rozmów z prezydentem w sprawie ordynacji wyborczej, nie krył zadowolenia, stwierdzając, że weto było słuszne. "Gratulacje dla mniejszych partii i Klubu Jagiellońskiego za samoorganizację i presję, która (jak zawsze) miała sens" - napisał na Twitterze Radziejewski.

Dawid Wildstein z TVP przypomniał, że to nie pierwsze weto prezydenta, dodając przy tym, że samą decyzję "można różnie oceniać". Oprócz tego wspomniał, że postawa prezydenta to "ważna zmiana dla Polski", ponieważ - w jego ocenie - poprzedni prezydent Bronisław Komorowski był "pacynką Tuska zainteresowaną tylko żyrandolami".

"Czekamy na reakcję partii matki"

"Wielka szkoda. Wyjątkowy zawiły i niejasny dla Polski system zostaje, a z nim i tak bardzo wysoki próg w większości okręgów. Ale też takie święte prawo głowy państwa - wbrew narracji opozycji, to nie jest taka prezydentura jak Komorowskiego" - skwitował z kolei poseł PiS Łukasz Schreiber.

Według Jacka Nizinkiewicza z "Rzeczpospolitej" weto ma poszerzyć elektorat Andrzeja Dudy przed wyborami. "Czekamy na reakcję partii matki" - ocenił.

W podobnym tonie o wecie prezydenta pisał Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej", który stwierdził, że była to decyzja dobra nie tylko dla wyborców, ale korzystna również, w długofalowym ujęciu, dla Andrzeja Dudy.

Prezydenckie weto spodobało się natomiast Witoldowi Tumanowiczowi z Ruchu Narodowego, który przestrzegał jednocześnie przed tym, o czym pisała w czwartek "Rzeczpospolita", że PiS planuje zmiany w ordynacji wyborczej do Sejmu.

Więcej o: