Sprawę Ewy Gawor komentował w TVP Info Marek Król. "Sekretarz KC PZPR w roli eksperta"

"Gazeta Polska" informuje, że stołeczna urzędniczka Ewa Gawor pracowała za PRL-u w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Sprawę komentował w TVP Info publicysta Marek Król. Wiele osób przypomina jednak, że sam Król był sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR.

Szefowa stołecznego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Ewa Gawor była pracowniczką Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka i podporucznikiem Milicji Obywatelskiej - wynika z informacji Gazety Polskiej". Gawor potwierdziła te informacje, podkreśliła jednak, że pracowała w departamencie PESEL. Na początku lat 90. przeszła do służby cywilnej.

Publikacja "Gazety Polskiej" ukazuje się tuż po tym, jak 1 sierpnia Ewa Gawor zdecydowała o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego organizowanego przez środowiska narodowe. Powodem były symbole ustroju totalitarnego, które znajdowały się na odzieży uczestników.

Medialne doniesienia ws. Ewy Gawor komentował w niedzielę w TVP Info publicysta Marek Król, były redaktor naczelny "Wprost".

- Jest to typowa resortowa kariera, dziwię się, że tyle lat po 1990 roku tacy ludzie zajmują wysokie stanowiska - stwierdził.

- Jej reakcja była typową reakcją resortowej pani porucznik z resortu Kiszczaka. Mamy PRL 28 lat po PRL-u - mówił Król o decyzji Gawor o rozwiązaniu marszu narodowców.

"Wiarygodność Króla jest zerowa"

Dziennikarze i publicyści szybko jednak przypomnieli, że Król od lipca 1989 r. do stycznia 1990 r. był sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR. Do partii wstąpił w 1979 roku.

"Rano TVP INFO wali w Ewę Gawor (zła, bo pracuje w ratuszu za HGW), za to że w PRL10 lat pracowała w Departamencie PESEL. Popołudniu w TVP INFO Marek Król (dobry, bo chwalący PiS), były członek PZPR, ZSMP, sekretarz Komitetu Centralnego PZPR, w roli eksperta rozlicza Gawor" - skomentował dziennikarz "Rzeczpospolitej" Jacek Nizinkiewicz.

"Cudowne. Marek Król (PZPR) w TVP Info krytycznie ocenia przeszłość Ewy Gawor (PZPR). Dla TVP ten pierwszy jest ekspertem, ta druga komunistycznym betonem" - stwierdził Patryk Słowik z "Dziennika Gazety Prawnej".

Sytuacja oburzyła również Sebastiana Kaletę z komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej, współpracownika ministra sprawiedliwości Patryka Jakiego.

"Zapraszanie Marka Króla do komentowania życiorysu Ewy Gawor zakrawa na sabotaż. Wiem, ze Pan Redaktor musi się wypowiedzieć w każdej kwestii, ale akurat w sferze stosunku do komunizmu jego wiarygodność jest zerowa" - stwierdził Kaleta.

Więcej o: