Scenariusze dla Macierewicza: prestiż ambasadora albo pieniądze europosła

Jacek Gądek
Nowe otwarcie kariery w wieku 70 lat i młodymi wilczkami za plecami, nie jest możliwe. Macierewiczowi pozostają pochwały, ale nie realna władza, jaką miał w MON. Prawdopodobnym scenariuszem jest start do europarlamentu albo funkcja ambasadora w prestiżowej placówce.

- Nawet nie pół rządu, ale cały by się do Parlamentu Europejskiego przeniósł, gdyby tylko mógł - śmieje się partyjny kolega Macierewicza.

Przesadza, ale prawdą jest, że część byłych i obecnych ministrów pali się do startu po 5-letnią gwarancję spokojnej pracy i wysokiej płacy w Strasburgu. Macierewicz póki co nie zdradza zainteresowania wyjazdem ani nie dementuje takich sugestii.

A pójście w ambasadory? Taki scenariusz jest rozważany - potwierdza nam jeden z polityków obozu rządzącego. Choć tą placówką na pewno nie byłaby Moskwa. "Super Express" pisał przy okazji dymisji ministra o ambasadzie na Węgrzech.

Opiewany, ale też ignorowany

Podczas urodzin Antoniego Macierewicza salwę wesołości wywołały słowa piosenki dedykowanej jubilatowi, że oto Ronald Reagan został prezydentem USA z 70-tką na karku. Macierewicz prezydentem nie będzie. Prędzej legendą bez władzy - podobną do byłego premiera 88-letniego Jana Olszewskiego, opiewanego w PiS, a jednocześnie ignorowanego. Z tym, że o pokolenie młodszy Macierewicz i trzymający formę może jeszcze wyczekiwać kolejnej misji niemożliwej. Taka już mu się pewnie nie trafi, bo poległ jako minister obrony narodowej i zaczął ośmieszać wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej.

Mówi polityk PiS dobrze znający Macierewicza: - MON to chyba było dla niego za trudne zadanie, choć oczywiście natrafił tam na bardzo mocny opór. Mimo to jego zasługi i tak są wielkie.

Inny nie kryje: Nie poradził sobie z zarządzaniem ministerstwem i sam miał tego świadomość.

I następna osoba z PiS: Żeby on był tak sprawnym w polityce, jak umie skakać do wody!

Atletą w polityce Macierewicz już nie będzie. Niemniej jego fizyczna sprawność budzi w PiS podziw. Dla porównania: Jarosław Kaczyński jest o niespełna rok młodszy i chodzi o kulach, a Macierewicz robiąc salta skacze na główkę do wody. Najbezpieczniejszym pomysłem dla obozu władzy jest odprawienie byłego szefa MON za granicę.

PE - pokusa spokojnej emerytury i dużych pieniędzy

Mówi osoba z PiS bywająca często w Brukseli: Antoni co prawda ma już 70 lat, a w PE trzeba się intelektualnie i językowo wykazać. On jest bardzo sprawny. Dałby radę.

Póki co nie ma jednak żadnych wiążących decyzji o jego przyszłości. Czas od dymisji to dla niego sprawdzian lojalności. Zdaje go mimo szoku po dymisji: nie odszedł z PiS, nie zaczął bić ani w premiera Mateusza Morawieckiego, ani w prezesa partii. Jedyne co wciąż robi w kontrze do ekipy rządzącej, to lansowanie tez o wybuchach na pokładzie Tu-154M, ale i to robi coraz mniej nachalnie.

Antoni ma wprawę w skakaniu na główkę do pustego basenu

J. Kaczyński opisuje go teraz w samych superlatywach. Zachwycał się saltami i skokami Antoniego do basenu. I podkreślał, że "jest daleko do końca", bo "Antoni jeszcze bardzo wiele dla Polski zdziała". - Jego droga jest niezwykła, bardzo już długa, bo przeszło pół wieku. Jednocześnie - jest to moje głębokie przekonanie - droga ciągle niezakończona, bo Antoni Macierewicz imponuje młodzieńczością.

Kłopot w tym, że Antoni ma też wprawę w skakaniu na główkę, gdy wody brak. Dobijając 70-tki zachowuje się jednak nadzwyczaj racjonalnie. W tym wieku niczego nowego już nie zbuduje, zatem szansą na utrzymanie się w polityce jest lojalność wobec PiS - i to czyni. A całe to środowisko odpłaca mu się zachwytami nad życiorysem.

- Jarosław Kaczyński traktuje go z atencją, bo Antoni jest człowiekiem-historią - mówi jeden z naszych rozmówców w PiS. - Wszyscy szanujemy Antoniego za to, co kim był i co robił - dodaje.

Mowę pochwalną dla partyjnego kolegi na jego urodzinach wygłosił sam prezes PiS i wieszczył mu kontynuację kariery. - Traktowałbym to jednak jako kurtuazję. Oczywiście, nigdy nie można wykluczyć, że Macierewicz jeszcze będzie robił coś wielkiego, ale na to są niewielkie szanse. Samo bycie posłem w Sejmie albo nawet PE niewiele znaczy - prawie każdy jest przecież jakimś posłem. Macierewicz już nie będzie miał mocy sprawczej w polityce - mówi nasz rozmówca z PiS.

Zabrakło "ale to już było i nie wróci więcej…"

MON okazało się być szczytem możliwości Macierewicza. Ale w PiS najlepiej pamiętana jest mu likwidacja WSI i drążenie lustracji. A alternatywne wyjaśnianie katastrofy w Smoleńsku? O tyle, że nie pozwolił sprawie umrzeć w czasach rządów PO-PSL. Z kolei jego działalność w opozycji antykomunistycznej jest tym, czego zazdrości mu prezes PiS.

Na 70. urodzinach nie brakowało patriotycznych piosenek i wspomnień kolejnych "misjach niemożliwych", których podejmował się Macierewicz. Zabrakło za to popularnej piosenki z tekstem "ale to już było i nie wróci więcej...".

Nadpobudliwy często poseł PiS Dominik Tarczyński wypalił na gali: Chciałbym życzyć jemu, aby te siły, które teraz oddaje Polsce, mogły być choć w malej części siłą nowych pokoleń. Nie chciałbym, aby tak zabrzmiało, jakby miał już odchodzić i jakby miał już kończyć swoją działalność polityczną.

Cóż, tak właśnie zabrzmiało.

Antoni Macierewicz zaprezentował długo oczekiwany raport o katastrofie smoleńskiej