Sąd Najwyższy zawiesił PiS-owski przepis o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku

Sąd Najwyższy zawiesił stosowanie niektórych przepisów, dotyczących zasad przechodzenia sędziów na emeryturę. Jednocześnie SN zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniami, czy przepisy te są zgodne z unijnym prawem.

W pytaniach sędziowie Sądu Najwyższego przywołali konkretne zapisy uchwalonej przez PiS ustawy. Chodzi o art. 37, mówiący o przejściu w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65 lat, art. 39, dotyczący uprawnień prezydenta do stwierdzania przejścia sędziów w stan spoczynku oraz art. 111, także dotyczącego "przymusowego" odsyłania sędziów SN na emerytury. 

Rzecznik Sądu Najwyższego: SN miał taki obowiązek

Podczas konferencji Michał Laskowski, rzecznik SN, stwierdził, że "Sąd Najwyższy ma obowiązek zadania pytania do TSUE. To nie jest kwestia uznaniowa".

W komunikacie Sąd Najwyższy informuje, że pytania dotyczą "zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek".

Sąd Najwyższy pyta TSUE o przepisy sprzeczne z prawem unijnym

Pierwsze pytanie dotyczy "zasady nieusuwalności sędziów". Sędziowie zwracają uwagę na fakt, że zasada ta łamana jest, "gdy ustawodawca krajowy zdecyduje się na obniżenie wieku emerytalnego oraz zastosowanie nowego niższego wieku emerytalnego do sędziów wbrew woli tych sędziów".

W drugim pytaniu sędziowie chcą, by TSUE rozstrzygnął uzależnienie możliwości dalszego orzekania przez sędziego od władzy wykonawczej. - W tym wypadku prezydenta z kontrasygnatą premiera - wyjaśnił na konferencji prasowej sędzia Laskowski. Rzecznik SN stwierdził, że rozwiązanie to "budzi wątpliwości co do rozumienia zasady niezależności sadów i niezawisłości sędziów". - Jest to niezgodne z dotychczasowym orzecznictwem obu europejskich trybunałów - w Luksemburgu i Strasburgu - stwierdził Laskowski.

W trzecim pytaniu chodzi o wykładnie dotyczącą dyrektywy unijnej, zakazującej dyskryminacji ze względu na wiek.

"Poważne konsekwencja dla Sądu Najwyższego"

W czwartym pytaniu sędziowie chcą, by Trybunał Sprawiedliwości doprecyzował, jak sąd krajowy, w tym przypadku Sąd Najwyższy, winien zapewniać skuteczność unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. - Jest to kwestia ukończenia 65-roku życia przez jednego z sędziów w składzie orzekającym, takich składów orzekających i takich sytuacji jest oczywiście więcej - powiedział Laskowski i dodał, że chodzi o rozstrzygnięcie, czy sąd, w którym orzeka taki sędzia jest "sądem prawidłowo obsadzonym".

Piąte pytanie dotyczy obowiązków w zakresie "środków zabezpieczających" stosowanych przez Sąd Najwyższy, polegające na "tymczasowej odmowie" stosowania prawa krajowego, czyli części zmian wprowadzonych przez PiS, które jest sprzeczne z prawem unijnym.

- Ta decyzja (o pytaniach do TSUE - red.) powinna mieć poważne konsekwencje, powinna rzutować na dzisiejszą sytuację Sądu Najwyższego i sędziów SN - podsumował Laskowski.

Treść postanowienia SN trafi teraz do Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Premiera, które powinny, jak stwierdził Laskowski, wstrzymać się z decyzjami dot. czynnych sędziów, którzy ukończyli 65 lat.

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego nie rezygnuje z mandatu

Więcej o: