Będzie proces w sprawie wypadku Beaty Szydło. Na ławie oskarżonych Sebastian K.

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu odrzucił wniosek krakowskich śledczych o warunkowe umorzenie postępowania w sprawie wypadku z udziałem byłej premier Beaty Szydło. Oznacza to, że niebawem ruszy proces.

Oskarżonym o nieumyślne spowodowanie wypadku w Oświęcimiu w lutym zeszłego roku, jest 22-letni Sebastian K.. Kierowca fiata, który uderzył w limuzynę wiozącą ówczesną szefową rządu, nie przyznaje się do winy. W czwartek sędzia przychylił się do wniosku kierowcy Sebastiana K. i jego pełnomocnika, którzy chcieli kontynuacji śledztwa. Sebastian K. mówi, że zdaje sobie sprawę, że będzie to długi proces, ale jest cierpliwy.

Sąd w Oświęcimiu musi teraz wyznaczyć termin pierwszej rozprawy. Proces prawdopodobnie rozpocznie się po wakacjach. Przesłuchiwani mają być świadkowie wypadku, a jest ich blisko stu. Sąd ma orzekać w składzie trzech sędziów zawodowych, co w tego typu sprawach jest rzadką praktyką.

Jak ujawniła w czerwcu "Rzeczpospolita" Beata Szydło w wypadku samochodowym w  doznała złamania mostka i obustronnego złamania kilku żeber ze zranieniem opłucnej, stłuczenia serca i miąższu płucnego

Więcej o: