Przeciwnicy zmian w Sądzie Najwyższym chcą prezydenckiego weta. W wielu miastach protesty

W środę w wielu polskich miastach odbyły się protesty przeciwko zmianom w sądownictwie, które przeforsował PiS. W Warszawie demonstranci spotkali się przed Pałacem Prezydenckim, a następnie na placu Krasińskich.

Po przegłosowaniu nowelizacji przez Senat przeciwnicy zmian w sądownictwie, a przede wszystkim w Sądzie Najwyższym, domagają się zawetowania ustaw przez prezydenta. Ok. godz. 18.30 demonstranci zgromadzili się przed Pałacem Prezydenckim. Na wiecu przemawiali m.in. liderzy Partii Razem Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Adrian Zandberg oraz Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Protesty przeciwko zmianom w sądownictwie niemal w całym kraju [RELACJA NA ŻYWO] >>>

Tuleja: Wyrok TSUE to efekt reform

Później odbył się protest na placu Krasińskich, gdzie głos zabrał m.in. sędzia Igor Tuleya, który odniósł się m.in. do wyroku TSUE. - To efekt fałszywych reform, które odbywają się w naszym kraju - stwierdził. Wśród protestujących pojawił się też poseł PO Michał Szczerba

Szczerba przypomniał sprawę dwóch protestujących, którzy po zatrzymaniu przez policję trafili do szpitala. Odniósł się do zachowania policjantów. Stwierdził, że to państwo "ubiera w mundur" i "daje paralizator oraz pałkę" funkcjonariuszom, więc nie powinni być anonimowi. - Jeśli taka osoba jest anonimowa, to jest bezkarna - powiedział.

Nie tylko Warszawa

Protesty odbywały się nie tylko w Warszawie. Przed sądami okręgowymi we Wrocławiu, Krakowie, Koszalinie czy Lublinie również spotkali się zaniepokojeni mieszkańcy. To nie koniec demonstracji przeciwko zmianom w sądownictwie. Kolejne protesty odbędą się w czwartek o godz. 21.00 przed Pałacem Prezydenckim.

Protesty pod Senatem. Ludzie zbierają się od południa