Oskarżają policję o pobicie, jest zawiadomienie. "Przetrzymywali go w krzakach, był podduszany"

Trwa wzajemna wymiana oskarżeń między policją a uczestnikami piątkowych protestów przed Sejmem. Do prokuratury trafiły zawiadomienia ws. mężczyzn, którzy mieli być pobici przez policjantów. Policja odpiera zarzuty twierdząc, że używali siły zgodnie z prawem.

Do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście wpłynęły dziś dwa zawiadomienia ws. pobić, do których miało dojść podczas piątkowych manifestacji przed Sejmem. Demonstracje odbywały się w związku z ustawami o sądownictwie forsowanymi przez PiS. Zawiadomienia złożył poseł Piotr Misiło w imieniu klubu poselskiego Nowoczesnej.

Dwaj uczestnicy piątkowych wydarzeń - Dawid Winiarski i Bartosz Adamczyk - twierdzą, że stali się ofiarami policjantów. Zwróciliśmy się do mężczyzn z prośbą o rozmowę. Jednak jak przekazał nam ich pełnomocnik mec. Jarosław Kaczyński, nie chcą obecnie kontaktować z mediami. Jedyne ich oficjalne relacje pochodzą więc z treści zawiadomień i z nagrań umieszczonych na portalach społecznościowych.

Winiarski i Adamczyk znaleźli się w gronie czterech osób zatrzymanych w piątek, które usłyszały zarzuty naruszenia nietykalności osobistej policjantów.

Relacja Bartosza Adamczyka

Jak czytamy w zawiadomieniu dotyczącym Adamczyka, został zatrzymany ok. godz. 19 powodem miało być "naruszenie nietykalności funkcjonariuszy". Mężczyzna miał być wyciągnięty z tłumu i zaprowadzony na teren Sejmu znajdujący się za barierkami. 

W chwili przed zatrzymaniem nie zachowywał się agresywnie ani nie wykonywał ruchów, które mogłyby prowokować funkcjonariuszy (...) Kilku funkcjonariuszy Policji odprowadziło Bartosza Adamczyka na tyły kompleksu sejmowego. Przez okres kilkunastu minut przetrzymywali go w krzakach, gdzie był podduszany i krępowany

- brzmi treść zawiadomienia.

Miał mieć przez to rany na twarzy, zadrapania i otarcia. - Stawiano mi buty na głowie, na lewe ucho i na prawe ucho - twierdził Bartosz Adamczyk na nagraniu z zatrzymania udostępnionym przez posła PO Michała Szczerbę.

Na nagraniu Video-KOD widać mężczyznę w tłumie protestujących niedługo przed zatrzymaniem. Widoczny jest również Dawid Winiarski, druga z osób, która miała stać się ofiarą pobicia.

Relacja Dawida Winiarskiego

Dawid Winiarski miał być zatrzymany ok. godz. 19.30 i odprowadzony do radiowozu na tyłach kompleksu sejmowego. Winiarski został kilka godzin później odnaleziony przez bliskich w szpitalu przy ul. Lindleya. "Doznał wyraźnych uszkodzeń szyi i głowy, w szpitalu przebywał w kołnierzu ortopedycznym" - czytamy w zawiadomieniu.

- [Uderzyli mną] o ścianę, potem o drugą ścianę, potem o ziemię. Zakładali mi trzykrotnie dźwignię, nie wiem, co się stało z łokciem, bruzdy są na całym ciele, mam kłujący ból nad żebrem, robili EKG, wyszło niby prawidłowo - mówił w rozmowie z OKO.press. Cytat zawarto w dokumencie. 

Z zawiadomienia wynika, że Winiarski miał być pobity wcześniej przez funkcjonariuszy. Nie wskazano jednak konkretnie, w którym miejscu.

- Do pobicia doszło w nie do końca na tę chwilę określonej bocznej uliczce obok Sejmu, to będziemy dokładnie ustalać. Pan Dawid, kiedy ochłonie, musi przejść się w to miejsce i to sprawdzić

- mówi portalowi Gazeta.pl mecenas Jarosław Kaczyński, pełnomocnik mężczyzn.

Dawid Winiarski miał doznać lekkich obrażeń - "uszkodzenia szyi i głowy, zadrapań i otarć, bólu łokcia".

Policja: Działamy zgodnie z prawem

Policja opublikowała w niedzielę na Twitterze nagranie, na którym widać Dawida Winiarskiego z uśmiechem opuszczającego komisariat policji w towarzystwie pełnomocnika. Miał to być dowód na to, że obrażenia wcale nie były poważne.

Funkcjonariusze utrzymują, że nie bili demonstrujących.

- Użycie środków przymusu bezpośredniego to jest użycie siły. Użycie siły, które niestety może się wiązać z tym, że mogą się pojawić obrażenia. Osoby zatrzymane podczas ostatnich zabezpieczeń ze strony policjantów nie były spokojne, szarpały się, machały rękami, głową, stąd możliwość powstawania obrażeń - tłumaczył w niedzielę kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

- Jeżeli mówimy o sytuacji, w której policjanci są atakowani, nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że policjanci nie będą interweniować. Nie wyobrażam sobie sytuacji, by policjanci nie używali środków przymusu bezpośredniego, gdy stawiany jest czynny lub bierny opór, gdy wydają polecenia, a nie są wykonywane - dodał kom. Marczak.

Zgromadzenie Narodowe bez opozycji. Orędzie wygłaszał prezydent Duda

Więcej o:
Komentarze (149)
Oskarżają policję o pobicie, jest zawiadomienie. "Przetrzymywali go w krzakach, był podduszany"
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 51 razy 21

    PiS podnosi rękę na społeczeństwo i społeczeństwo tę rękę odrąbie.

    A kulsony niech szukają roboty.

  • eiran

    Oceniono 32 razy 20

    Stachowiak też był agresywny i trzeba się było przed nim bronić. Na komisariacie zaciągnął gromadę policjantów do toalety i tylko przytomności umysłu tych ostatnich należy zawdzięczać, że przeżyli jego brutal atak Gdyby nie mieli ze sobą paralizatora, to mogło się to dla nich skończyć tragicznie.

  • rezun-one

    Oceniono 29 razy 19

    Jak daleko sięgam pamięcią to siły porządkowe nigdy nie naruszały prawa.
    W 1968 studenci sami się bili i urządzali sobie "ścieżki zdrowia"., w 1970 roku nikt do ludzi nie strzelał, sami się dźgali kulami by skompromitować dobrą władzę. Dziesiątki Gdynian ogarnął amok. Podobnie jak kilka dni wcześniej Gdańszczan. Niewinna władza musiała organizować im nocne pochówki by rodzinom nie było wstyd. Nawet w latach 1980 nikt nikogo nie tłukł a Popiełudszko kąpał się bez wymaganych uprawnień. Potem Blida też wygarnęła do siebie wyręczając ABW. Takie jest prawo Piotrowicza i Kryżego, taki stał się PiS.

  • remo29

    Oceniono 41 razy 19

    > Osoby zatrzymane podczas ostatnich zabezpieczeń ze strony policjantów nie były spokojne, szarpały się, machały rękami, głową, stąd możliwość powstawania obrażeń

    Jeden to się tak szarpał, że spadł z krzesła i umarł.

  • kemor234

    Oceniono 31 razy 15

    Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przynajmniej niektórym z policjantów, znęcanie się nad człowiekiem sprawia przyjemność.

  • ilenka50

    Oceniono 15 razy 11

    Mam nadzieje, że i policjanci, i ci którzy wydawali im rozkazy poniosą karę. To nie czasy ZOMO!

  • fakiba

    Oceniono 20 razy 8

    Kulsony z pis bany bronią się ale do czasu , przyjdzie pora że będą siedzieć

  • acototak

    Oceniono 19 razy 7

    Jak łatwo z policji zrobić milicję.

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 11 razy 7

    Policja zawsze twierdzi, że działa zgodnie z prawem!!! Przy czym Policja sądzi, że to ona jest prawem! Pokazali jak rozumieją i jakim są prawem torturując aż do zgonu Igora S. z Wrocławia, strzelając w głowę młodemu kierowcy, na którego "się zasadzili" w Szczecinie i w tysiącach innych przypadków.wymienionych choćby w raporcie Rzecznika Praw Obywatelskich o torturach stosowanych przez Policję! Dla mnie obecna Policja jest gorsza od ZOMO, MO i SB!!!! A pamiętam ją doskonale i z lat '68, '70, '76, '80, '81 i później. To jest formacja do natychmiastowego rozliczenia i rozwiązania! Na dodatek liczniejsza niż Milicja z czasów Stanu Wojennego!
    Przypomnijmy sobie nader częsty bełkot rzeczników policyjnych opowiadających kretynizmy w stylu "wicie, ruzumicie - sytuacja dynamiczna była"! Żadne społeczeństwo nie powinno tolerować formacji o charakterze mafijnym i mentalności parobka bez szemrania wykonującego rozkazy swego politycznego Pana. Nie, nie Suwerena a politycznych kanalii twierdzących, że mają mandat a tak naprawdę reprezentują 18,6 procent dorosłych obywateli!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX