Ziemiec zapytał Ziobrę o posłów opozycji. "Metody ze świata mafii i gangsterów"

Zbigniew Ziobro skomentował w TVP Info ekspresowe tempo prac nad zmianami w ustawie o Sądzie Najwyższym. Minister wypowiedział się też na temat wwiezienia osób w bagażniku na teren Sejmu, które określił jako "metody znane ze świata mafii".

Zbigniew Ziobro w sobotę był gościem programu "Minęła Dwudziesta" w TVP Info. Minister Sprawiedliwości w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem powiedział nie tylko co myśli o prof. Małgorzacie Gersdorf, ale też o Rafale Trzaskowskim.

- Nie ma pan wrażenia, że Rafał Trzaskowski jest politykiem, któremu chyba nie do końca chce się zdobyć Warszawę? Robi chyba wszystko, żeby nie do końca wygrać - stwierdził na początku rozmowy Krzysztof Ziemiec.

To, co mnie uderza, to że widzę człowieka bardzo zadufanego w sobie, ta bufonada to coś, co uderza w jego zachowaniu. Ale też agresja, brak osobistej pokory

- powiedział  O Rafale Trzaskowskim Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro o "metodach znanych ze świata mafii"

Następnie rozmowa przeszła na temat piątkowych starć między policjantami a demonstrantami przed Sejmem. - Kto tu jest agresorem, każdy widzi. Być może ta agresja wynika z tego, że nie mają poparcia w społeczeństwie - powiedział o demonstrantach Zbigniew Ziobro.

- Osoby zupełnie już zdesperowane, które zostały wyrzucone z własnej partii, jak pan Petru i pani, nie opanowałem jeszcze nazwiska - kontynuował Ziobro. - Schmidt i Scheuring-Wielgus - pospieszył z pomocą Krzysztof Ziemiec.

W tej desperacji, by zaistnieć, stosują metody znane raczej ze świata mafii i gangsterów, przewożąc tych agresywnych protestujących w bagażniku samochodu

- powiedział Zbigniew Ziobro.

- Czy taki czyn powinien być ukarany? - dopytywał Ziemiec. - Myślę, że dla tych ludzi najsurowszą karą jest ośmieszenie, bo nawet PO odcinała się od tych zachowań, bo było im głupio. (…) To całkowicie urąga powadze parlamentaryzmu i parlamentarzysty. To jest śmieszne, a śmieszność najbardziej zabija w polityce - stwierdził Ziobro.

Zbigniewa Ziobro o "bitwie o sądy" i prof. Małgorzacie Gersdorf

Krzysztof Ziemiec odniósł się do piątkowego głosowania nad ustawą o Sądzie Najwyższym, która ostatecznie została przegłosowana. Dziennikarz stwierdził, że być może opozycja jest bezradna. - Narzuciliście bardzo szybkie tempo prac, nie mieli szans na jakiekolwiek poprawki, dyskusję - powiedział dziennikarz

- Myślę że to raczej świadomość przegranej bitwy o sądy. Opozycja miała wcześniej 8 lat, by zmienić polskie sadownictwo. A ono działa jak działa i nie budzi większej sympatii wśród Polaków - odpowiedział Ziobro.

Musieliśmy zareagować szybką nowelizacją, bo nie możemy nie reagować na próbę storpedowania procesu zmian w sądownictwie, które przeprowadzamy, poprzez jawne oświadczenia środowisk takich jak Iustita, które zapowiadają blokowanie naboru do SN poprzez torpedowanie procedur, które zostały przygotowane w ramach cywilizowanych zasad

- tłumaczył Zbigniew Ziobro.

Na pytanie, czy nie można było zmiany w przepisach o SN przeprowadzić mniej błyskawicznie, Ziobro stwierdził, że PiS „chciałby funkcjonować normalnie”, ale „nie ma takiej woli po drugiej stronie”.

Szef resortu sprawiedliwości ocenił też zachowanie pierwszej prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Gersdorf, którą nazwał „byłą pierwszą prezes”. - Stosuje obstrukcję i próbuje dezorganizować prace SN - powiedział.

Krzysztof Ziemiec przypomniał, że prof. Gersdorf była dzisiaj w Karlsruhe, gdzie nazywała siebie „pierwszą prezes Sądu Najwyższego”. - Pani Gersdorf jest w stanie spoczynku - powiedział Ziobro.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego