Małgorzata Gersdorf tłumaczy swoją decyzję o powrocie do pracy. "Sytuacja jest dramatyczna"

Małgorzata Gersdorf wróciła wcześniej z urlopu i pojawiła się rano w Sądzie Najwyższym. - Nie walczę o swój interes, walczę o państwo i praworządność - mówiła dziennikarzom.

Podczas spotkania z dziennikarzami prof. Małgorzata Gersdorf wyraziła przekonanie, że jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego i nikt tego nie zmieni, bo norm konstytucyjnych nie można zmieniać ustawami. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą natomiast Małgorzata Gersdorf, która skończyła 65 lat, powinna przejść w stan spoczynku.

- Normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać ustawami zwykłymi. Nie walczę o swój interes, o swoją pozycję i swój święty spokój, ponieważ gdybym chciała mieć święty spokój, dawno bym odeszła z tego stanowiska. Walczę o państwo, praworządność, zachowanie konstytucyjne - podkreśliła Małgorzata Gersdorf.

Sytuacja dramatyczna i bezprecedensowa

Powiedziała też, że wróciła z urlopu, bo jej zdaniem sytuacja jest "dramatyczna". - Sytuacja jest bardzo napięta z punktu widzenia Sądu Najwyższego, ze względu na nową ustawę. Uważam też, że bezprecedensowa jest napaść na sędziego Iwulskiego. To jest najlepszy sędzia z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w Sądzie Najwyższym - podkreśliła Małgorzata Gersdorf. Dodała, że sytuacja związana z sędzią Iwulskim jest "bezprecedensowa", a on sam jest najlepszym sędzią z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w SN.

Dziennikarze pytali Gersdorf o wypowiedź ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który stwierdził, że za powrót do Sądu Najwyższego mogą jej grozić konsekwencje dyscyplinarne.  - Ostatnio nasiliły się ataki na mnie i ataki związane z tym, że grozi mi postępowanie dyscyplinarne od strony ministra Ziobro i od stron posłów. Prosiłabym, żeby wstrzymali się z agresywnymi wypowiedziami, bo to nie przystoi - powiedziała. Pozbawieniem stanu spoczynku groził sędzi poseł PiS Stanisław Piotrowicz.

Urlop Małgorzaty Gersdorf

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Małgorzata Gersdorf miała przebywać na urlopie do 19 lipca. Przerwała jednak urlop wypoczynkowy i przyszła rano do Sądu Najwyższego. Do sprawy odniósł się między innymi wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, który powiedział, że sędzia, który jest w stanie spoczynku nie może być na urlopie.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>> 

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego nie rezygnuje z mandatu

Więcej o: