Małgorzata Gersdorf wraca po urlopie. "23 lipca będę już w pracy"

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego pojawi się w pracy w poniedziałek 23 lipca. Urlop kończy jej się w czwartek, ale dzień później prof. Małgorzata Gersdorf ma wygłosić wykład w Karlsruhe.

"Zamieniliśmy słowo z rzecznikiem Sądu Najwyższego, sędzią Michałem Laskowskim. Potwierdził, że w poniedziałek 23 lipca prof. Gersdorf wraca do pracy. Będziemy, żeby powitać" - napisali na Twitterze Obywatele RP.

- Do 19 lipca pani prezes korzysta z urlopu, czyli do czwartku włącznie - powiedział Laskowski. Rzecznik SN dodał, w piątek prof. Gersdorf ma przebywać w Karlsruhe na konferencji poświęconej m.in. prawom człowieka. Referat ma dotyczyć rządów prawa. - Co roku są zapraszani z całego świata różni goście, w tym roku zaproszona została pani prezes - tłumaczy Laskowski.

Informację o powrocie potwierdziła w rozmowie z Onet.pl sama Małgorzata Gersdorf. - 23 lipca na pewno będę już w pracy - powiedziała. 

Od początku, kiedy Andrzej Duda ogłosił, że Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego przejdzie w stan spoczynku, ona sama mówiła, że idzie tylko na urlop i zamierza po nim wrócić do wykonywania obowiązków. - I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ma 38 dni urlopu. Po ich wykorzystaniu wróci do pracy - zapowiadał w TOK FM sędzia Józef Iwulski, który jak sam o sobie mówi "czasowo pełni funkcję prezesa SN". 

Zgodnie z ustawą przegłosowaną przez PiS sędziowie, którzy skończyli 65 lat i nie złożyli odpowiedniego oświadczenia, przechodzą w stan spoczynku. Krytycy ustawy przekonują, że to łamie konstytucję. Ustawa zasadnicza stwierdza, że sędziowie są nieusuwalni, a kadencja I prezesa SN trwa 6 lat. Prof. Gersdorf przekonuje, że powinna pełnić swoją funkcję do 2020 roku, podobnie uważa większość sędziów Sądu Najwyższego oraz Naczelna Rada Adwokacka. 

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>>

Małgorzata Gersdorf złożyła sprawozdanie w Sejmie. "Ustawy o SN spowodowały spowolnienie działalności orzeczniczej"