Patryk Jaki stracił cierpliwość podczas spotkania w Ursusie. "Bezczelne chamy!"

Patryk Jaki odbywa cykl spotkań z mieszkańcami Warszawy w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Podczas spotkania w Ursusie doszło do przepychanek. Wiceminister sprawiedliwości nie pozostawił sprawy bez komentarza.

Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i kandydat na prezydenta Warszawy, spotkał się w poniedziałek z mieszkańcami stołecznego Ursusa.

W wydarzeniu uczestniczyli również przeciwnicy Jakiego, którzy w trakcie spotkania wygłaszali głośne uwagi lub wznosili okrzyki, zarzucając Jakiemu m.in. kłamstwa. To z kolei irytowało zwolenników polityka, którzy protestowali przeciwko takim zachowaniom.

- Spokojnie, proszę państwa, bez przemocy. Mamy tutaj ekipę z KOD-u, ale poradzimy sobie. Państwo jesteście odłamem KOD-u, który nazywa się "Lotna brygada opozycji". Prowokatorom się nie damy - reagował Patryk Jaki. Zarzucał, że dezorganizują jego spotkanie dla pieniędzy.  Dodał, że krzyczący ludzie jednocześnie organizują spotkania kontrkandydata - Rafała Trzaskowskiego z Platformy Obywatelskiej.

Patryk Jaki: Bezczelne chamy

W pewnym momencie Jaki poszedł w inne miejsce sali, by odsunąć się od głośnych przeciwników, twierdząc, że nie chce wdawać się w dyskusje, a mówić o Warszawie. - Zostawcie tych biednych państwa z KOD-u, zostawmy tych biednych prowokatorów - mówił do swoich zwolenników.

- Wstydu nie macie, że tu przychodzicie! Nauczcie się kultury od innych warszawiaków - zareagował na jeden z komentarzy ze strony przeciwników.

Polityk zaproponował w pewnym momencie, żeby odwrócić krzesła i zostawić przeciwników z tyłu. Doszło do zamieszania, kiedy uczestnicy zaczęli zmieniać miejsca.

- Dumni jesteście, że pani z dzieckiem musi wyjść przez was? Bezczelne chamy! Popatrzcie, nie mnie robicie krzywdę, "kodziarze", gratuluję wam - dodał. Na nagraniach umieszczonych w sieci widać, że doszło do przepychanek między uczestnikami wydarzenia.

Patryk Jaki skomentował później na Facebooku sytuację, do jakiej doszło w Ursusie.

"Prowokatorzy z odłamu KOD z „Odnowy”, którzy organizują "kampanie" Rafała Trzaskowskiego rozbijali moje spotkanie, wyzywali ludzi. Jeden z prowokatorów popchnął starszą Panią, którą zabrała karetka" - tłumaczył.

ZOBACZ TAKŻE: Kiedy wybory samorządowe? Aż trzy możliwe terminy, ale jeden wydaje się bardziej prawdopodobny >>>

Patryk Jaki zalicza "geograficzną" wpadkę. Poszło o Dunajec w Budapeszcie