Demonstracja w obronie sądów w Warszawie. Skandowano "Wolne sądy", "Nie odpuścimy"

W Warszawie przed siedzibą Sądu Najwyższego odbył się protest przeciwko reformie sądownictwa autorstwa rządu PiS. Zgromadzeni skandowali, że "nie odpuszczą" i zapowiedzieli kolejne protesty.

Przed siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie na pl. Krasińskich w poniedziałek wieczorem zebrało się kilkaset osób, którzy protestowali przeciwko reformie sądownictwa wprowadzonej przez PiS. Zdaniem organizatorów, protestujących było 1200 osób. Zebrani krzyczeli m.in. "wolne sądy" i "nie odpuścimy".

Protest przed Sądem Najwyższym w Warszawie

- Andrzeju Dudo, dość łamania przez Ciebie konstytucji, mamy dość! - mówił jeden z przemawiających na scenie w poniedziałek wieczorem.

Podczas zgromadzenia widoczne były transparenty Obywateli RP i Strajku Kobiet.
Odśpiewano także wszystkie zwrotki hymnu.

Zgromadzenie zakończyło się około godziny 22:30.

Manifestanci zapowiedzieli kolejny protest na jutro w południe przed Pałacem Prezydenckim, a wieczorem, o godzinie 21, znów chcą spotkać się przed siedzibą Sądu Najwyższego na warszawskim pl. Krasińskich

KE uruchomiła procedurę wobec Polski ws. Sądu Najwyższego

W poniedziałek Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę ws. zmian w Sądzie Najwyższym. Polski rząd ma miesiąc, żeby odpowiedzieć na formalne pismo Komisji. Rzecznik KE podkreślił, że decyzja została podjęta ze względu na "brak postępu" w rozmowach z polskim rządem oraz "nieuchronne wdrożenie nowego wielu emerytalnego dla sędziów Sądu Najwyższego". Jednocześnie zapewnił, że komisja chce kontynuować dialog z Polską.

Następnie Komisja Europejska będzie mogła skierować pozew przeciwko Polsce do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał sprawdzi, czy Polska ustawa o SN narusza prawo unijne. Jeśli stwierdzi naruszenie, może nakazać zmianę; jeżeli ta nie zostanie wprowadzona w życie, grożą Polsce kary finansowe.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Więcej o: