Joachim Brudziński o Lechu Wałęsie: "Niezborny emocjonalnie albo groźny psychopata"

W niedzielę Lech Wałęsa wyraził sprzeciw wobec zmian w Sądzie Najwyższym wprowadzonych przez PiS. Jednocześnie napisał: "Przypominam, że mam broń". Wpis skomentował Joachim Brudziński: "Niezborny emocjonalnie albo groźny psychopata".

Na wpis Lecha Wałęsy ws. obrony Sądu Najwyższego przed PiS zareagowała policja, która zapowiedziała, że „w tym przypadku należy zweryfikować zasadność posiadania broni”.

W związku z wpisem byłego Prezydenta RP Pana Lecha Wałęsy, w odpowiedzi na liczne zapytania informujemy, że @PomorskaPolicja zobowiązana jest w takim przypadku zweryfikować zasadność posiadania broni

- czytamy na Twitterze policji.

Joachim Brudziński skomentował wpis Lecha Wałęsy

O krok dalej poszedł Joachim Brudziński. Szef MSWiA napisał, że jeśli ktoś deklaruje użycie broni, jest „albo niezborny emocjonalnie, albo groźnym psychopatą”.

Nie tylko zweryfikować, ale przede wszystkim cofnąć decyzję o zezwoleniu na broń. Ktoś kto grozi i deklaruje użycia broni jest albo niezborny emocjonalnie albo groźnym psychopatą. Nawet jeżeli jest laureatem POKOJOWEJ Nagrody Nobla

- napisał Joachim Brudziński.

Lech Wałęsa: "Przypominam, że mam broń"

W niedzielę 1 lipca Lech Wałęsa opublikował na Facebooku wpis, w którym zadeklarował zaangażowanie w obronę Sądu Najwyższego przed zmianami wprowadzonymi przez PiS. „Przypominam, że mam broń” - napisał były prezydent. Lech Wałęsa skasował post dwie godziny później.

Jeśli podniosą łapę na Sąd Najwyższy to jadę do Warszawy 4 lipca by głównego sprawcę odsunąć od możliwości zniszczenia podstawowego strażnika Demokracji jakim jest Sąd Najwyższy. Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie, będę walczył i bronił się. Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej. Policja nie może wykonywać rozkazów w obronie łamiących konstytucji

- napisał Lech Wałęsa.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego