"Nie jestem kandydatem na sędziego, ale sędzią SN". Sędziowie odmawiają oświadczeń

Kolejni sędziowie Sądu Najwyższego odmawiają składania przewodniczącemu Krajowej Rady Sądownictwa oświadczeń o stanie zdrowia. Taki obowiązek nakłada na nich uchwalona w grudniu ustawa o SN.

Uchwalona w grudniu ustawa o Sądzie Najwyższym wymaga od sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia i chcą dalej orzekać, złożenie oświadczenia o gotowości dalszej pracy, a także oświadczenia i zaświadczenia o stanie zdrowia. Wówczas ewentualną zgodę na orzekanie może wydać prezydent.

Nie wszyscy sędziowie chcą jednak podporządkować się ustawie. Kilka dni temu Sąd Najwyższy opublikował treść pisma, które prezes SN Stanisław Zabłocki wystosował do szefa Krajowej Rady Sądownictwa Leszka Mazura. Mazur zwrócił się wcześniej do sędziów Sądu Najwyższego o przedstawianie lekarskich zaświadczeń.

Zabłocki w kwietniu złożył u Pierwszego Prezesa SN Małgorzaty Gersdorf oświadczenie o gotowości do zajmowania stanowiska sędziego do 70. roku życia. W dokumentach nie zawarł jednak oświadczenia i zaświadczenia o stanie zdrowia. Twierdzi, że zrobił to "w pełni świadomie". Według Zabłockiego konstytucyjna zasada nieusuwalności sędziów powinna być stosowana do sędziów SN, którzy rozpoczęli pracę przed wejściem w życie grudniowej ustawy.

Sąd Najwyższy: Sędziowie odmawiają składania zaświadczeń

W ślad za Zabłockim idą kolejni sędziowie - Przemysław Kalinowski, Andrzej Siuchniński, Józef Szewczyk i Krzysztof Cesarz. Jak poinformował Tomasz Skory z RMF FM, o stanie zdrowia nie chcą informować właśnie ze względu na zasadę nieusuwalności sędziów zapisaną w konstytucji.

"Nie jestem kandydatem do Sądu Najwyższego, lecz sędzią Tego Sądu - powołanym z zachowaniem reguł określonych w art. 179 i następnym Konstytucji RP jeszcze przed wejściem w życie ustawy z 8 grudnia 2017 o Sądzie Najwyższym" - podkreślił w piśmie do Leszka Mazura dr Przemysław Kalinowski. 

Jak podaje RMF FM, dwóch innych sędziów nie odpisało na pismo szefa KRS.

Komisja Europejska o ustawie o Sądzie Najwyższym

Komisja Europejska zamierza rozpocząć postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie unijnego prawa w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym.

3 lipca część sędziów będzie musiała przejść na emeryturę, jeśli nie poprosi o przedłużenie kadencji prezydenta. Komisja Europejska uważa, że usunięcie części składu sędziowskiego spowoduje jego upolitycznienie.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał kilka dni temu, że Polska będzie bronić swoich racji. Mówił, że nasz kraj nie zamierza wycofywać się z reformy sądownictwa. Podkreślał, że ustawa o Sądzie Najwyższym jest zgodna z konstytucją i wykluczył możliwość wprowadzenia kolejnych korekt.

Sąd Najwyższy: Ławnicy wybrani

Senat w piątek wybrał 13-tu ławników Sądu Najwyższego. W głosowaniu imiennym wzięło udział 57 senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy poparli kandydatury.

Platforma Obywatelska nie wzięła udziału w głosowaniu. Jak tłumaczył senator Mieczysław Augustyn, PO nie chce "legitymizować łamania prawa". Dodał, że nowa ustawa o Sądzie Najwyższym dopuszcza do orzekania osoby bez przygotowania prawniczego.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Więcej o: