Wysłuchanie Polski w związku z artykułem 7. "Mamy prawo do reform, nic złego nie robimy"

We wtorek w Luksemburgu na unijnej radzie ministerialnej odbędzie się wysłuchanie Polski w ramach procedury prowadzonej w sprawie praworządności.

Wysłuchanie Polski na unijnej naradzie ministerialnej odbędzie się we wtorek w Luksemburgu. To element uruchomionej wobec Polski procedury związanej z artykułem 7 unijnego traktatu. Według nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wysłuchanie rozpocznie Komisja Europejska, która przedstawi fakty, później państwa członkowskie będą zadawać pytania. Odpowiadać na nie będzie przedstawiciel MSZ.

Pytania mają dotyczyć przeprowadzonych przez rząd PiS reform sądownictwa i zastrzeżeń, jakie Komisja Europejska do praworządności w Polsce.

Dyskusję ma podsumowywać nie Komisja Europejska, jak wcześniej planowano, a Bułgaria kierująca pracami Unii. Na zakończenie spotkania zapadnie decyzja o kolejnych krokach. Nie wiadomo, czy dojdzie do następnych wysłuchań.

- Mamy prawo do reform, nic złego nie robimy, natomiast przedstawia się to w sposób nierzetelny, nieprawdziwy, będziemy chcieli przedstawić nasze stanowisko, tak, jak to wygląda - podkreślił w TVP Info minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

Stanowisko Warszawy zostało rozesłane do europejskich stolic przed jutrzejszym wysłuchaniem. Polska strona wyszczególniła między innymi błędne, zdaniem rządu PiS, zrozumienie KE kwestii: emerytur, przedłużania mandatów sędziowskich, czy Krajowej Rady Sądowniczej, która zdaniem europejskiego organu jest upolityczniona.

Artykuł 7. Zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski

Pół roku temu Komisja Europejska uruchomiła procedurę z artykułu 7. unijnego traktatu, zarzucając polskiemu rządowi naruszenie zasad praworządności. Intensywne rozmowy na linii Warszawa-Bruksela toczą się od początku roku.

KE jest zaniepokojona m.in. zmianami w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa, a także ustawą o Sądzie Najwyższym, która pozwala na przejście w stan spoczynku sędziów po 65. roku życia.

Premier Mateusz Morawiecki i szef MSZ Jacek Czaputowicz wielokrotnie spotykali się zarówno z przewodniczącym Komisji Jean-Claudem Junckerem, jak i jego zastępcą Fransem Timmermansem. Efektem rozmów było wprowadzenie zmian w ustawach sądowych, jednak KE zwraca uwagę, że nie są one satysfakcjonujące.

Od przebiegu wysłuchania 26 czerwca ministrowie państw unijnych zdecydują o dalszych krokach w sprawie procedury kontroli praworządności. Możliwe jest kolejne wysłuchanie albo wysłanie rekomendacji do Polski.

Dopiero niezastosowanie się do nich może doprowadzić do następnego etapu, czyli głosowania nad wnioskiem Komisji, która uważa, że w Polsce istnieje poważne zagrożenie dla praworządności. Do poparcia takiego wniosku potrzeba zgody 22 krajów.

Komisja Europejska uruchamia art. 7 ws. Polski. To pierwszy taki przypadek w historii

Więcej o: