Jan Maria Tomaszewski: Jarek Kaczyński? To mój brat cioteczny. Nie wie, co ja robię

Mówi, że chce odnowić tradycję Teatru Telewizji, robić cztery premiery w miesiącu, a pytany o politykę w TVP ucina: polityka won z teatru do Sejmu! - Jan Maria Tomaszewski, brat cioteczny Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z "Super Expressem"

Jan Maria Tomaszewski, grafik, doradca zarządu TVP ds. teatru, słusznie kojarzony z Jarosławem Kaczyńskim (brat cioteczny) mówi, że wszystko zawdzięcza swojej ciężkiej pracy, a "Jarek" nawet nie wie, czym on się zajmuje na co dzień

Tomaszewski i Kaczyński to "dwa różne światy"

- Piszą "kuzyn", a to mój brat cioteczny. (...) Robiłem swoje, mieszkałem za granica przez 25 lat. Pracownia graficzna i konserwacji zabytków, którą prowadziłem z żoną (...). A Jarek? To były dwa różne światy. Kiedy studiowaliśmy, ja szedłem na lewo na ASP, on na prawo na UW. Na dobrą sprawę nie wiedział i nie wie, co ja robię - stara się przekonać Tomaszewski. 

Gdy dziennikarz "SE" nie daje temu wiary, Tomaszewski odpowiada: 

- Naprawdę! Nie wiedział, że byłem w telewizji. Kiedy po śmierci ojca mama została sama, wróciliśmy do Polski i do telewizji trafiłem chyba za czasów Niny Terentiew. Jarek robi politykę, ja robię swoje. Kiedy się spotykamy, nie rozmawiamy o polityce - zapewnia cioteczny brat prezesa PiS

Jak twierdzi Jan Maria Tomaszewski, w Teatrze Telewizji, którym się zajmuje jako doradca zarządu TVP, stworzył "azyl dla aktorów", bez względu na poglądy polityczne.

U mnie nie ma gadania o polityce, z jednej i drugiej strony - mówi. - Polska jest tak rozpolitykowana, że w to wielu może nie uwierzyć - wątpi dziennikarz "SE'. Tomaszewski odpowiada: Nie ma! Polityka won z teatru do Sejmu.

"Janda przestała być aktorką"

Jak mówi, Teatr Telewizji to największa scena w Polsce, a aktorzy po prostu na niej grają.

- Nawet Olbrychski, choć wiadomo, co mówi o polityce. Zagrał świetną rolę w 'Spiskowcach". I nie mam pretensji do aktorów o ich przesadzone reakcje. Mój profesor mawiał, że artyści muszą być wrażliwcami i histerykami - wspomina Tomaszewski.  

Jednak - jak twierdzi Jan Maria Tomaszewski - są pewne granice, na których przekroczenie on się nie zgodzi. Jako przykład podaje Krystynę Jandę, aktorkę wyraźnie zdeklarowaną, jako przeciwniczkę rządu PiS.    

- Ona (Krystyna Janda) przestała być już aktorką, stała się politykiem. Nie wiem po co. Czy ktoś kiedyś słyszał, żeby Franciszek Pieczka wygadywał coś o polityce? - stawia retoryczne pytanie cioteczny brat Jarosława Kaczyńskiego.

Oto prawda o Smoleńsku. Jarosław Kaczyński zapowiada ją już od lat

Więcej o: