USA wychodzą z Rady Praw Człowieka ONZ. Wysłanniczka Donalda Trumpa: rada nie jest godna swej nazwy

USA wychodzą z Rady Praw Człowieka ONZ. Decyzję ogłosiła ambasadorka USA przy ONZ Nikki Haley, krytykując przy okazji poczynania rady.

Decyzja o wyjściu USA z Rady Praw Człowieka ONZ została ogłoszona w nocy polskiego czasu przez ambasadorkę USA przy ONZ Nikki Haley i sekretarza stanu Mike Pompeo. 

Wysłanniczka Donalda Trumpa stwierdziła, że Rada Praw Człowieka ONZ "nie jest godna swojej nazwy". 

Rada Praw Człowieka ONZ skrytykowała Donalda Trumpa

USA już wcześniej groziły wyjściem z Rady Praw Człowieka ONZ. Podnosiły, że ich zdaniem gremium jest uprzedzone w stosunku do Izraela. Ale warto zwrócić uwagę, że wiadomość o wycofaniu się z rady nadeszła dzień po tym, jak Wysoki Komisarz ONZ do spraw Praw Człowieka, Zeid Ra'ad Al-Hussein, potępił odbieranie dzieci migrantów. Nazwał tę praktykę "urzędowo usankcjonowanym znęcaniem się nad dziećmi".

Donald Trump: zero tolerancji

W USA toczy się właśnie dyskusja wokół polityki Donalda Trumpa dotyczącej imigrantów. Donald Trump zakłada wobec nich "zero tolerancji". Ma to odstraszać od nielegalnego przekraczania granicy USA.

Prezydent jest jednak krytykowany za okrucieństwo, bo w praktyce polityka ta oznacza m.in. dramat tysięcy dzieci. Media opisują, że dzieci płaczą trzymane w celach z drucianej siatki, śpią pod kocami z folii. Rozdzielanie rodzin skrytykowała sama Melania Trump.

Więcej o: