Gowin: "Parę razy głosowałem, ale się nie cieszyłem". Tego samego oczekuje ws. swojej reformy

Jarosław Gowin wie, że nie wszyscy w PiS popierają jego reformę szkolnictwa wyższego, ale liczy, że i tak za nią zagłosują. - Sam parę razy głosowałem, chociaż się z tego nie cieszyłem - przyznał w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Losy "Konstytucji dla Nauki" - sztandarowej reformy ministra nauki Jarosława Gowina - miało rozstrzygnąć się na ostatnim posiedzeniu Sejmu. Jednak nad ustawą nie głosowano. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek zapewniała, głosowanie nad reformą jest w planie przyszłego posiedzenia 3 lipca.

Ustawa Gowina była krytykowana m.in. przez protestujących na kilku uczelniach studentów i naukowców, ale też część PiS, w tym Krystynę Pawłowicz. Wicemarszałek Mazurek stwierdziła, że do ustawy zgłoszono 240 poprawek i "liczy na to", że w związku z tym reforma zdobędzie poparcie klubu. 

Jarosław Gowin: Głosowałem, chociaż się z tego nie cieszyłem

Na to poparcie liczy też sam wicepremier, o czym mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". W wywiadzie zaznacza, że "nie chce komentować" krytyki ze strony posłanki Pawłowicz i szanuje prawo polityków swojego obozu do krytyki. Ale - zaznaczył - w klubie PiS obowiązuje zasada dyscypliny w głosowaniu nad projektami rządowymi. 

Sam parę razy głosowałem za projektami, chociaż się z tego nie cieszyłem

- stwierdził. Dodał, że głosowanie nad jego ustawą będzie "testem solidarności" dla posłów Zjednoczonej Prawicy i zagłosują za nawet ci, którzy są sceptyczni. - Nie biorę pod uwagę scenariusza, że nie będzie poparcia dla ustawy - podkreślił i powiedział, że ma takie zapewnienie od Jarosława Kaczyńskiego

Ustawa o IPN będzie zmieniona? "Mam nadzieję"

Wicepremier odniósł się też sprawy ustawy o IPN. Na początku roku doprowadziła ona do poważnego sporu dyplomatycznego z Izraelem. Choć konflikt przycichł, to obowiązywanie ustawy ma negatywnie wpływać na nasze relacje z Izraelem i USA. Ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. 

- Mam nadzieję, że ta ustawa będzie zmieniona - przyznał Gowin i dodał, ze "liczy, iż konieczność zmian dostrzeże TK". - Gdyby TK nie znalazł dowodów na niekonstytucyjność, to i tak powinniśmy ją poddać korekcie - dodał. Wicepremier nie zgodził się, że polityka zagraniczna jest problemem dla rządu ale przyznał, że przy ustawie o IPN "popełnili błędy" na własne życzenie. 

Jak poważny błąd wymienił też sprawę nagród na członków rządu. - Postąpiliśmy źle, przeprosiliśmy i wycofaliśmy się - stwierdził wicepremier. - Ale teraz wychodzimy z zakrętu - zapewnił.