Łukasz Zbonikowski w Sejmie z opuchniętym okiem. Poseł PiS zdementował plotki o bójce

Łukasz Zbonikowski z PiS pojawił się w Sejmie z podbitym okiem. Pojawiły się spekulacje o bójce. Poseł dementuje je i tłumaczy, że został niefortunnie użądlony - podaje "Fakt".

Łukasz Zbonikowski nie należy do najbardziej znanych polityków PiS, a kojarzony jest głównie z dwóch spraw. W 2008 roku wraz z posłem Karolem Karskim jeździł meleksem na Cyprze. Pojazdy zostały rozbite, a media nagłośniły sytuację. Z kolei w 2015 roku  do prokuratury trafiło doniesienie ws. naruszenia nietykalności fizycznej jego żony.

Pół roku temu sąd orzekł, że Łukasz Zbonikowski jest winny, ale postępowanie zostało warunkowo umorzone. Sąd uniewinnił go ws. innego incydentu z żoną, do którego miało dojść w 2016 roku. Poseł nie przyznawał się do zarzutów i mówił o żonie, że jest "oszustką matrymonialną". 

Łukasz Zbonikowski ze spuchniętym okiem. "Użądlenie"

W tym tygodniu poseł zwrócił uwagę kolegów w Sejmie oraz mediów, gdy pojawił się w parlamencie z wyraźnie opuchniętym okiem. "Fakt" opublikował fotografie polityka i opisuje, że inni parlamentarzyści spekulowali na temat przyczyn opuchlizny i tego, czy poseł brał udział w bójce. Ten jednak zaprzecza. W rozmowie z dziennikiem wyjaśnił, że winna jest pszczoła. Ponieważ użądliła go w niefortunnym miejscu, pojawiła się opuchlizna na twarzy i jednym oku. Poseł dodał, że dostał już leki i maść, ale na zejście opuchlizny musi poczekać kilka dni.

Więcej o: