Gigantyczne podwyżki w SOP mają zapobiec lawinie odejść. Inne służby mundurowe zostały pominięte

Jak podaje "Rzeczpospolita", w SOP szykują się sowite podwyżki. Mają zatrzymać lawinowe odejście ze służby. Przedstawiciele innych służb, które nie mogą liczyć na tak duże dodatkowe pieniądze, nie są zadowoleni i nazywają decyzję dyskryminacją.

Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa mają otrzymać podwyżki w wysokości 1036 zł - informuje poniedziałkowa „Rzeczpospolita”. Początkowo pracownicy SOP mieli otrzymać po 122 zł ekstra. Zdaniem „Rz” gigantyczne podwyżki wynikają z rozporządzenia premiera Mateusza Morawieckiego, które 1 czerwca ukazało się w Dzienniku Ustaw.

Funkcjonariusze SOP otrzymali gigantyczne podwyżki

Mimo że rząd PiS zwiększył budżet SOP, sytuacja w służbie jest bardzo zła. Dodatkowe pieniądze poszły nie na podwyżki, a na zatrudnienie nowych funkcjonariuszy. Oficerom z doświadczeniem zaproponowano więc pensje niższe nawet o 1,5 tys. zł, twierdzi jeden z rozmówców „Rzeczpospolitej”, były funkcjonariusz BOR.

M.in. dlatego w ciągu dwóch miesięcy ze służby odeszło 90 doświadczonych pracowników Służby Ochrony Państwa. Powodem lawinowych odejść miały być nie tylko obniżki pensji, ale też obcięcia dodatkowych uposażeń, np. ekwiwalentów pieniężnych na mieszkania, a także dodanie dodatkowych obowiązków, które wcześniej wypełniały m.in. prywatne firmy ochroniarskie, takich jak ochrona obiektów czy analityka.

Po podwyżkach funkcjonariusze SOP będą otrzymywali co najmniej 6 tys. zł pensji, przez co obok pracowników służby marszałkowskiej będą najlepiej zarabiającą grupą mundurową w Polsce.

Inne służby krytykują podwyżki w SOP

Pozostali członkowie służb mundurowych nie mogą liczyć na tak duże pieniądze. Policjanci i funkcjonariusze Straży Granicznej od maja br. otrzymują od 75 do 157 zł netto podwyżki. Ale nie wszyscy, tylko konkretne grupy.

Dlatego przedstawiciele pozostałych służb mundurowych krytykują podwyżkę dla SOP. Związki zawodowe Służby Granicznej wydały komunikat w tej sprawie. Napisano w nim, że „nie ma najmniejszego uzasadnienia, by wbrew własnym słowom tak drastycznie różnicować funkcjonariuszy”.

Z kolei przedstawiciele Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów tak skomentowali podwyżkę dla SOP: „Dla jednych podwyżka, dla innych jałmużna”. Zdaniem policjantów dodatkowe pieniądze dla funkcjonariuszy SOP to słuszna decyzja, jednak różnica w zarobkach wynosząca ponad tysiąc złotych to „dyskryminacja”.

Kto w Warszawie, kto w Krakowie? Prezes PiS zaprezentował kandydatów na prezydentów dużych miast

Więcej o: